Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Czemu dni twoje tak krótkie, latorośli młoda? Z uniesień twoich ku piękności i cnocie śladu nie zostanie - przejdziesz jak dźwięk nie słyszany od ludzi, tylko znany bogom!

Lud kocha cezara, póki go nie zamorduje.

Nieopisaną jest ponurość podań skandynawskich. - Jedyną w nich moralnością jest chwała obiecana za odwagę. - W Walhalli biesiadują bohatery i wśród biesiad te szkielety zbrojne wstają i walki przeszłe odnawiają między sobą. - We wszystkich mytach odyńskich przebija wpływ natury północnej - znać w nich jakby brak nadziei, jakby rozpacz wieczną, połączoną z dzikim, bohaterskim męstwem, idącym zawsze naprzód, nie dbającym o to, że koniec będzie straszny i fatalny. - Myśl, że świat skończy nieszczęśliwie, że na końcu wieków złe duchy przemogą, kołuje jak zorza północna, krwawa, nad tą całą mytologią - w jej blaskach biją się do upadłego wojownicy na ziemi i, goniąc wszędzie za niebezpieczeństwem, nie przepuszczając ni sobie, ni wrogom, szukają zapomnienia - żyją tak gwałtownie zewnętrznie, by nie myśleć wewnątrz.

W rzeczy samej zbytki materialne i nędze materialne są zawsze wielkim milczeniem ducha czy indywiduów, czy narodów - jest to życie zwierzęce na najwyższym lub najniższym szczeblu swoim - a życie moralne zda się odpoczywać tymczasem, by powstać i zagrzmieć. - Zresztą świat starożytny był raczej światem liczb i kształtów niż wolnych ruchów ducha - dlatego musiał, konając konwulsyjnie, ogromnie się tarzać w materii swojej - nasz zbytkuje duchownie raczej.

Kto występnym przebacza, ten niewinnych będzie karał kiedyś!

Duch mój, wewnątrz spokojny i zimny, niczego nie żałuje, niczego nie pragnie i niczego się nie spodziewa.

Hańba temu, kto by się frasował o śmierć przed godziną lub w godzinę śmierci!

Ty nie wiesz, że każden z was zdołałby zostać wszechmocnym myślą własną, nieubłaganą, zażartą - ale wróg przewidział i zawiesił w łonie waszym serce - bojaźń, ułudę, podłość, którą tulicie jak niewolniki, którzy przystali na hańbę. - Tym on was rozdwoił i rozrzucił nisko i daleko - Tym on panuje na długo i żaden go nie strąci choć każden mógł go strącić!

Nieszczęście, jak miłość, wiąże ludzi z sobą.

Dwa znamiona jego charakteru są: nuda i lubieżność - to samo zupełnie, co starców cechuje. - Nuda albowiem jest męką, pochodzącą z uczucia wiecznej próżni i z daremnej żądzy jej odsunięcia - lubieżność zaś jest pracą wyobraźni na wynalezienie czegoś, co by rozbudzić mogło martwe zmysły. - Namiętność jest zawsze silną, prostą, jest to synteza, jest to poezja ciała. - Lubieżność przeciwnie jest wymyślną, rozkładającą się na tysiąc szczegółów, jest raczej prozą, analizą. - Heliogabal nie dogadzał swoim namiętnościom, bo ich nie miał - on miał tylko żądzę ich mienia - on szukał w całej naturze, w całym państwie swoim, w całym sobie tylko podniety, iskry, co by zapaliła jakiekolwiek ognisko w jego piersiach - na tym trudzie nieszczęśliwym przeszło mu życie - dlatego wszystko, co czynił, było kaprysem. - Taki skład niepojęty byłby w człowieku młodym, gdyby na nim nie ciężyła już fatalna starość świata, w którym się urodził. - Heliogabal był starcem przez świat otaczający, a był młodym przez siebie - stąd wieczna sprzeczność, niemoc i żądza.

Ona się kocha w tym ciele rozkrzyżowanym, w tych rysach, które sobie wymarzyła pięknymi, gasnącymi w zwycięstwie miłości. - Ona ich nie widziała, kiedy konały ze wstrętem bólu, w milczeniu osłabienia, zmazane krwią, z wichrem gwiżdżącym wśród włosów!

...człowiecze z gliny, jako ja, niewolniku pierwsze lepszej kuli, pierwszego lepszego cięcia?

...a Bóg mój na dzisiaj - to myśl moja - to potęga moja, która chleb i cześć im rozda na wieki.

Gdzie oko twoje zwyczajne słońcu niedowidzi, tam duch mój stąpać umie – ciemności idźcie do ciemności!

Zagiąłem palec popod serce jego – trafiłem do nerwu poezji.

Gdybym był tobą, wiem co bym uczynił.

Obowiązkiem moim jest prawdę mówić.

Zdrajca gniewem twoim niech obarczon będzie!

Całym wzrokiem oczu moich, całą nienawiścią serca obejmuję was, wrogi.

Twój syn poetą! Czegóż żądasz więcej?