Nieopisaną jest ponurość podań skandynawskich. - Jedyną w nich moralnością jest chwała obiecana za odwagę. - W Walhalli biesiadują bohatery i wśród biesiad te szkielety zbrojne wstają i walki przeszłe odnawiają między sobą. - We wszystkich mytach odyńskich przebija wpływ natury północnej - znać w nich jakby brak nadziei, jakby rozpacz wieczną, połączoną z dzikim, bohaterskim męstwem, idącym zawsze naprzód, nie dbającym o to, że koniec będzie straszny i fatalny. - Myśl, że świat skończy nieszczęśliwie, że na końcu wieków złe duchy przemogą, kołuje jak zorza północna, krwawa, nad tą całą mytologią - w jej blaskach biją się do upadłego wojownicy na ziemi i, goniąc wszędzie za niebezpieczeństwem, nie przepuszczając ni sobie, ni wrogom, szukają zapomnienia - żyją tak gwałtownie zewnętrznie, by nie myśleć wewnątrz.
Jeszcze jedno pytanie, ale nie od tej małpy w czerwonym.