Gdy się tresuje swe sumienie, to gryząc, całuje nas ono zarazem.
Strona numer 2
Gdy się tresuje swe sumienie, to gryząc, całuje nas ono zarazem.
Głos sumienia i głos honoru brzmią cichutko, gdy kiszki marsza grają.
Prawda jest taka, że większość ludzi boi się opinii publicznej, a sumienia boją się tylko nieliczni.
Kto sumienie posiada, niech cierpi, skoro zdał sobie sprawę z pomyłki. Będzie mu to karą.
Sprawiedliwość nie trwa wiecznie, ma swój koniec; za to sumienie jest wieczne i nigdy nie umiera.
Zbyt często czyste sumienie jest tylko rezultatem marnej pamięci.
Gdy człowiek nie wie, co zrobić, sumienie mówi mu tylko jedno: „szukaj”.