Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Ecce Homo

Rok wydania: 1908, autobiografia Fryderyka Nietzsche. Ecce Homo to po łacińsku "Oto człowiek" - motyw sztuki chrześcijańskiej gdzie jest przedstawiony ubiczowany Chrystus w koronie cierniowej i płaszczu z purpury stojącego na podwyższeniu. Motyw nawiązuje do słów Piłata który miał je wypowiedzieć ukazując Chrystusa tłumowi. Ecce Homo to także tytuł kilku obrazów, oraz polskiego odznaczenia kościelnego.

Inne książki Fryderyka Nietzsche:
Aforyzmy Antychryst Antychrześcijanin. Przekleństwo chrześcijaństwa Dytyramby dionizyjskie Jutrzenka. Myśli o przesądach moralnych La gaya scienza czyli nauka radująca duszę Ludzkie arcyludzkie Nachlass. Pisma z lat 1884-1885 Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm Notatki z lat 1887-1889 Poza dobrem i złem Radosna wiedza Ryszard Wagner w Bayreuth Tako rzecze Zaratustra Wędrowiec i jego cień Wiedza radosna Wola mocy Z genealogii moralności Zmierzch bożyszcz

Niemcy są kanaliami.

Patos postawy nie jest oznaką wielkości: kto w ogóle potrzebuje póz, jest fałszywy...Strzeżcie się wszystkich malowniczych ludzi!

Jest nawet moją ambicją, by być uznanym za tego, który pogardza Niemcami par excellence.

Niemcy nie rozumieją, jak są pospolici, i jest to pospolitość najwyższego stopnia. Oni nawet się nie wstydzą tego, że są Niemcami. Wypowiadają się na każdy temat, uważają, że mają decydujący głos.
Moje całe życie jest dowodem de rigueur tych zdań.

To nie ludzkość uległa wynaturzeniu, ale wyłącznie pasożytniczy rodzaj ludzkości, kapłani, którzy poprzez swoją moralność kłamstwem osiągnęli pozycję grupy wyznaczającej wartości, którzy w moralności chrześcijańskiej odnaleźli drogę do władzy.

Ja sam ciągle jestem jeszcze Polakiem na tyle, by za Chopina poświęcić resztę muzyki.

Nie umiem czynić różnicy między łzami i muzyką.

Z mojego piękna rośnie głód. Chcę sprawić ból tym, których oświecam, chcę okraść moich obdarowanych. Przepełnia mnie potrzeba zła. Chcę cofnąć dłoń, w momencie kiedy wyciąga się już do niej druga dłoń. Podobnie do wodospadu, który waha się, czy ma spaść w dół. Przepełnia mnie głód zła. Taką zemstę wymyśla moja pełnia, taka złośliwość pęcznieje z mojej samotności.

Jest we mnie cząstka niezaspokojona, cząstka, która nie może być zaspokojona. Ona chce stawać się coraz głośniejszą. We mnie jest pragnienie miłości, które wypowiada się językiem miłości.

To nie wątpienie, ale pewność doprowadza do szaleństwa. Ale do tego trzeba być głębią, otchłanią, filozofem, ażeby tak odczuwać...My wszyscy obawiamy się prawdy.

Moje człowieczeństwo nie polega na współodczuwaniu, jaki jest człowiek, ale na zniesieniu tego, że go rozumiem...Moje człowieczeństwo jest ciągłym przezwyciężaniem samego siebie.

Bóg, który zszedłby na Ziemię mógłby czynić tylko niesprawiedliwość, wziąć na siebie nie karę, ale winę byłoby dopiero rzeczą boską.

Ponadto wydaje mi się, że najbardziej grubiańskie słowo, najbardziej grubiański list są bardziej uprzejme i uczciwe niż milczenie.

Każde osiągnięcie, każdy krok naprzód w kierunku poznania wynika z odwagi, z surowości względem siebie, z czystości wobec siebie...

Zła to wdzięczność dla nauczyciela, kiedy zawsze zostaje się jedynie uczniem.

Nie szukaliście jeszcze samych siebie: a oto znaleźliście mnie. Tak czynią wszyscy wierzący; dlatego tak niewiele warta jest wszelka wiara.

Ale ja żyję w blasku mojego własnego światła, wypijam do wnętrza siebie płomienie, które wydobywają się ze mnie.

Mój raj leży "w cieniu mego miecza"...

Moją formułą dla wielkości człowieka jest amor fati: że człowiek nie pragnie niczego innego, ani na przód, ani wstecz, ani na wieki. Nie jedynie godzić się na to, co konieczne, a już najmniej zatajać to - wszelki idealizm jest zakłamaniem wobec tego, co konieczne, ale je kochać...

Nie znam zupełnie ateizmu jako rezultatu, a jeszcze mniej jako zdarzenia: on wynika u mnie z instynktu. Jestem zbyt ciekawy, zbyt wątpiący, zbyt niepokorny, ażebym zadowolił się prostacką odpowiedzią. Bóg jest prostacką odpowiedzią, nietaktem w stosunku do nas myślicieli, w gruncie rzeczy nawet samym prodtackim zakazem dla nas: nie powinniście myśleć!