Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty o sobie

Strona numer 77

Niedawno obchodziłem 92. urodziny i na stare lata chcę po prostu mieć święty spokój. Nie chcę się denerwować. Myślałem, że jak ludzkość poleci w przestrzeń kosmiczną i popatrzy na naszą błękitną planetę, to zmądrzeje. A okazuje się, że to wszystko nic. Ciągłe kłótnie, nie ma dyskusji, są tylko monologi, przekrzykiwanie się. Powiedziałem sobie, "Dajcie mi wszyscy święty spokój, z waszymi politykami i kłótniami. Mam tego po same uszy".

Leśniakowi zamarzyło się np. kiedyś, a były to lata stalinowskie, abyśmy pomachali w trójkę przed ambasadą amerykańską i głośno zapiali. Próbowałem im to wybić z głowy, ale po tygodniu namawiania uległem i rzeczywiście wyznaczonego dnia o wyznaczonej godzinie przeszliśmy, pomachaliśmy i zapialiśmy. Cud Boski, że uszło nam to płazem.

Kiedy przez trzy sezony nosi się halabardę, traci się kontakt z rzemiosłem i popada w zgorzknienie.

Bardzo mi się dobrze tę rolę grało i nie uważam, że przynosi mi ujmę. Nigdy nie zapisałem się do żadnej partii. Ojciec przestrzegał mnie przed polityką. A film był dla dzieci. Dopiero po emisji zorientowaliśmy się, że partia zauważyła gigantyczny odzew u widzów i zaczęła to wygrywać politycznie. Naszą czwórkę postanowiono wykorzystać, gdy przewożono prochy pomordowanych w Majdanku do Brześcia. Mieliśmy ściągnąć tłumy ludzi, ale zakazali nam dawania autografów. Tymczasem tylko przyjechaliśmy i skończyła się partyjna akademia. Na nasz widok dzieci oszalały. Czułem się jak na rockowym koncercie.

Jestem zadowolony, że złożyliśmy wniosek do TK w sprawie aborcji. Uważam, że bardzo dobrze się stało.

Wiesz, jestem fanem Bruce’a Lee. Od zawsze. No i był taki film, niezbyt zresztą dobry, a w zasadzie żaden: „Last dragon”. On miał być niby o tym moim ulubieńcu, a był o takim czarnym kolesiu z getta, który się nazywał Bruce Leroy. I tak dla żartu to sobie wziąłem. Wcześniej miałem inny pseudonim.

[...] zresztą to jest do dziś, do dzisiaj każdy wie lepiej co powinienem robić

[...] całe lata 80-te, szczególnie końcówka, i początek lat 90-tych, [...] żadna wytwórnia się nie interesowała rapem [...] Koncerty które wtedy grywałem dla małej ilości ludzi, głównie ze środowiskiem punk-rockowym, one były przyjmowane entuzjastycznie

To jest jedna z moich najważniejszych płyt. [...] Ta płyta była po prostu bardzo dobra, była dobrze zrealizowana. Ta płyta posiadała teksty, które pisałem przez jakiś okres swojego życia, bardzo szczere teksty. Przełomowa na tamte czasy płyta, odkrywcza, nie było drugiej takiej. Była nietuzinkowa i dalej to samo o niej sądzę. Bardzo ważna płyta dla mnie osobiście, ale myślę że też to jest bardzo ważna płyta dla całego hip-hopu w Polsce, bo ona bardzo wiele zmieniła. Mogła co prawda zmienić więcej, ale branża szczególnie "mejdżersy" nie była gotowa na tak dużą zmianę, oni byli sami w szoku w ogóle, że do czegoś takiego doszło, bo w ich światopoglądzie, nie mieściło się, że chłopak grający muzykę której nikt nie słucha, sprzedał nagle takie ilości, jednocześnie będąc bardzo niemiłą osobą dla wytwórni która go wydaje, bo ja kontrakt miałem dość niezależny, a jednocześnie byłem mało rozmowny. Tak naprawdę robiłem wtedy to co chciałem.

Kiedy wszedłem do polityki, ludzie zaczęli na mnie patrzeć inaczej.

Nasze małżeństwo jest burzliwe, często się kłócimy, czasem nawet więcej. Ale jak to się mówi, tylko burzliwa miłość jest prawdziwą miłością, no i dzięki temu małe liroyątko między nami siedzi.

Jest wiele dni z dzieciństwa, które zajebiście dobrze pamiętam. Jednym z tych dni był ten, w którym usłyszałem z ust matki "Synu, dziś zabiję tatę".

Czasami chciałabym mieć obok Tolę z „Blog 27”, żeby mi pomogła swoją siłą, brakiem przejmowania się i pewnością siebie.

Mam wrażenie, że ostatnio normalnością stało się dążenie do celu bez względu na okoliczności i bez względu na to, jak traktujesz drugiego człowieka. Branie czyjejś wartości intelektualnej i doszywanie do tego swojej metki. To jest coś, co mnie strasznie uwiera [...]

Wiele osób w dalszym ciągu twierdzi, że BLOG 27 był tworem marketingowym, ale ja nigdy tak na to nie patrzyłam, bo byłam wtedy w 100 proc. sobą. Nikogo nie udawałam w teledyskach, a muzyka, którą razem stworzyłyśmy, naprawdę mi się podobała.

W szkole artystycznej w Los Angeles poznałam wiele osób, których rodzice byli sławnymi aktorami czy muzykami. Te dzieciaki miały wszystko na wyciągnięcie ręki - jeżeli chciały, mogły zagrać w filmie. Niestety, przez to nie doceniały tych wszystkich możliwości, które dostawali za darmo. Często były to osoby bardzo nieszczęśliwe, które popadały w narkotyki, często imprezowały.

Ze względu na mnóstwo rozczarowań, straciłam wiarę w siebie.

Potrzebowałam wyciszenia. W życiu przejechałam się na wielu osobach. Niektórzy udawali przyjaciół, a później nie chcieli mnie widzieć.

Mój ojciec dorobił się z niczego, więc wierzył, że ludzie mogą zrobić wszystko, jeśli będą wystarczająco ciężko pracować. Myślę, że podobało mu się, że zdecydowałem się zostać aktorem. Zarówno on, jak i moja mama całkowicie mnie wspierali.

Niektórzy ludzie lubią wchodzić na Twittera, ale to nie moja rzecz.


88 cytatów, 60 cytatów o sobie

115 cytatów, 46 cytatów o sobie

111 cytatów, 44 cytaty o sobie

55 cytatów, 42 cytaty o sobie

54 cytaty, 35 cytatów o sobie

52 cytaty, 31 cytatów o sobie
⇓ ⇓ pokaż więcej autorów ⇓ ⇓
wszyscy autorzy z kategorii o sobie
Galeria cytaty o sobie,
kliknij aby powiększyć