[...] litość bez zrozumienia to jałmużna bez wartości [...].
Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co jest gotowy umrzeć, nie jest zdolny do życia.
Przynajmniej połowa całej moralności jest negatywna i polega na unikaniu wyrządzania krzywdy.
Zjawisk moralnych niema wcale, istnieje tylko moralny wykład zjawisk.
Jałmużna przynosi ulgę temu, kto ją daje, a wyrządza zło temu, kto ją otrzymuje.
A kto psuje jakąś rzecz, żeby lepiej poznać jej istotę, ten zbacza ze ścieżek mądrości.
Sprawiedliwość i uczciwość są stałymi uciekinierami z obozu zwycięzców.