Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty rewolucjonistów

Zobacz listę rewolucjonistów

Rewolucjoniści wg. narodowości

Prawe skrzydło na którym stałem było odsłonięte i otrzymywało cały ostrzał przeciwnika... słyszałem świszczące kule, i, wierz mi, jest coś urzekającego w tym dźwieku.

Współpracuj z dobrymi ludźmi jeżeli cenisz swoją reputację, ponieważ lepiej być samemu niż w złym towarzystwie.

Arbitralna siła jest najczęściej łatwo ustanawiana na ruinach wolności zmaltretowanej rozpasaniem.

Wolność, kiedy już się zakorzeni, jest rośliną szybkiego wzrostu.

Nic tak nie powoduje pokoju jak dobre przygotowanie przed spotkaniem z wrogiem.

Branie nowych kredytów jest teraz drogą do spłacania starych.

Prawda ostatecznie przetrwa nawet kiedy są trudności z wyciągnięciem jej na światło dzienne.

Bądz uprzejmy dla wszystkich ale intymny z kilkoma, i tych kilku dobrze wypróbuj zanim udzielisz im swojego zaufania. Prawdziwa przyjaźń jest rośliną powolnego wzrostu, musi podlegać i wytrzymać wiele przeciwności losu zanim zostanie uznana.

Dyscyplina jest duszą armii. Zmienia małe liczby w groźne; dostarcza sukces słabym i szacunek wszystkim.

Naszą prawdziwą polityką jest podążanie bez trwałych sojuszy z jakąkolwiek częścią zagranicy.

Powinienem studowanie zasług uznać za najmilszą część mojej służby, nagradzać odważnych i tych którzy na to zasługują.

Istnieje przeznaczenie które kontroluje nasze działania i nie przełamią go największe wysiłki ludzkiej natury.

Nie będę miał złego samopoczucia nawet w najgorszej sytuacji, jeżeli utrzymam świadomość działania w zgodzie z moim osądem.

Kiedy spieramy się o naszą własną wolność, powinniśmy być bardzo ostrożni aby nie naruszyć praw innych osób związanych z sumieniem, uznając, że Bóg jest sędzią ludzkich serc i tylko przed nim ludzie w tych sprawach odpowiadają.

Pracuj wciąż nad tym, aby w twej piersi był żywy ten płomyk Boskiego ognia, który nazywa się sumienie.

Ojciec Król, ojciec Rydzyk i całe to środowisko zostało dobrane chyba przez szatana, by zniszczyć wiarę i Polskę!

Wiem, że przychodzisz mnie zabić. Strzelaj, masz tylko zabić człowieka.

Życie za ojczyznę!

Wyjść na ulicę, żeby policja mogła nas bić pałkami? Bez sensu. Pójdę pod warunkiem, że dacie mi broń.

Wówczas chyba po raz pierwszy stanąłem przed dylematem: Co jest moim głównym obowiązkiem: medycyna, czy rewolucja? U moich stóp leżała apteczka i skrzynka z amunicją; były za ciężkie, by zabrać obie. Zdecydowałem się na amunicję, apteczkę zostawiłem.