Zobacz listę rewolucjonistów
Urodziłem się w Argentynie, walczyłem na Kubie, a rewolucjonistą zostałem w Gwatemali.
Rewolucja jest jak rower – jeśli się nie posuwa naprzód, to pada.
Partyzant jest gotów oddać życie nie po to, by bronić idei, lecz by ją urzeczywistnić.
Niewiele trzeba było by mnie namówić do walki z jakakolwiek tyranią.
Nie ma wielkich artystów, którzy nie są jednocześnie wielkimi rewolucjonistami.
Jeżeli chcecie wiedzieć, jak daleko zajdzie rewolucja kubańska, pytajcie w Waszyngtonie.