Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Argumenty, reklamy, kalkulacje albo jakieś -izmy czy teorie są dla ludzi, którzy nie potrafią zobaczyć większości rzeczy na własne oczy. A większość ludzi na świecie nie potrafi patrzeć własnymi oczami. Nie wiem dlaczego. Zdawałoby się, że każdy powinien to umieć.

Mam w głowie zamęt; znacznie większy niż myślisz. Ciemny, zimny zamęt...

Nie zawsze to, co widzimy, jest prawdą.

Dopiero teraz Tsukuru Tazaki był w stanie wszystko zaakceptować, zrozumieć w samej głębi duszy, że ludzkie serca łączy nie tylko harmonia. Raczej łączą się w nim głęboko rana z raną, ból z bólem, słabość ze słabością. Nie ma ciszy bez krzyku goryczy, nie ma przebaczenia bez przelanej krwi, nie ma pogodzenia się bez przezwyciężenia dotkliwego poczucia straty. I właśnie to leży u podstaw prawdziwej harmonii.

Prawdziwy strach to strach przed własną wyobraźnią.

Słuchaj, życie nie dzieli się po prostu na rzeczy ponure i wesołe. Pośrodku jest pośrednia strefa cienia. Zdrowy intelekt opiera się na uświadomieniu sobie i zrozumieniu etapu cienia. A osiągnięcie zdrowego intelektu wymaga odpowiedniego czasu i wysiłku.

Dwadzieścia lat to długo. Wiele może się zdarzyć. Wiele rzeczy się rodzi, równie wiele zanika. Te, które pozostają przeobrażają się lub zmieniają kształt. Długie lata. Ale dla zdecydowanego serca to nie jest za długo.

(...) chyba każdy z nas jest mniej lub bardziej pusty. Żremy, sramy, mamy beznadziejne prace, zarabiamy grosze i tylko czasami sobie popierdolimy. Poza tym nic w życiu nie ma. Ale mimo to jakoś tam ciekawie sobie żyjemy. Nie wiem, dlaczego tak jest...Mój dziadek często mawiał, że świat jest ciekawy, bo nic się nie dzieje po naszej myśli. W tym też jest trochę racji.

Kiedy wysiadła z samochodu i odeszła, mój świat stał się pusty i pozbawiony znaczenia.

Prawdziwy problem polega na tym, że im lepiej ją poznaję, tym bardziej ją kocham. Spotykamy się tak już od półtora roku, a jestem nią teraz dużo bardziej zafascynowany niż na początku. Zdaje mi się, że nasze serca są teraz czymś mocno związane. Kiedy jej serce się poruszy, pociąga za sobą moje. Jak dwie łódki związane liną. Nawet gdyby chciało się je rozdzielić, nie ma takiego noża, który by ją przeciął. To też jest uczucie, którego nigdy wcześniej nie doświadczałem. Wzbudza we mnie niepokój. Co się ze mną stanie, jeżeli to się będzie pogłębiało?

Noc była zimna, lecz bezwietrzna, a oddech zamarzał w kształcie wypowiadanych słów.

Umierałem. Jak wszyscy inni żyjący na tym świecie.

Ludzie, którym odebrano wolność, zawsze zaczynają kogoś nienawidzić. Nie uważasz?

Czy była martwa? Nie, nie była martwa. Nadal żyła, w nieruchomym, głębokim, cichym świecie za szybą. A jej usta, nieruchome, mówiły o nieskończonej nicości.

Żyjąc, jednocześnie pielęgnujemy w sobie śmierć.

Jego zdaniem wszystkie kobiety mają niezależny organ, który pozwala im kłamać. To, na jaki temat, gdzie i jak kłamią, trochę się różni w zależności od konkretnej kobiety, lecz wszystkie bez wyjątku w pewnym momencie kłamią, i to w ważnych sprawach. Oczywiście kłamią też w nieważnych sprawach, ale to ma mniejsze znaczenie. Problem w tym, że nie wahają się kłamać i w tych ważnych. Żadnej nie zmienia się wyraz twarzy, żadnej nie drży głos. Bo kłamią nie one, to ich niezależny organ tak sobie swobodnie poczyna. Dlatego te kłamstwa nie wpływają na czystość sumienia kobiet i nie zakłócają ich spokojnego snu - z wyjątkiem szczególnych przypadków.

Kiedy ludzie oczekują czegoś od życia, życie wymaga od nich więcej danych.

W ostatecznym rozrachunku jestem osobą, która potrafi wyrządzić zło. Nigdy świadomie nie próbowałem nikogo skrzywdzić, lecz mimo dobrych intencji, w potrzebie potrafiłem być do cna egocentryczny, wręcz okrutny. Byłem kimś, kto potrafi uciekając się do wiarygodnej wymówki, zadać osobie, na której mi zależało, ranę nie do zagojenia.

Ale można też uważać, że nie istnieje żadna przypadkowość. To co się już zdarzyło, a to, co się nie zdarzyło, najwyraźniej się nie zdarzyło. Czyli jesteśmy tylko chwilowym bytem uwięzionym pomiędzy "niczym" przed nami i "wszystkim" za nami i nie ma tu ani przypadkowości, ani prawdopodobieństwa.

Nawet jeżeli człowiekowi udało się ukryć gdzieś wspomnienia wydarzeń, głęboko je zakopać, nie da się wymazać historii, której częścią się stały (...) to byłoby równoznaczne z zabiciem samego siebie.