Argumenty, reklamy, kalkulacje albo jakieś -izmy czy teorie są dla ludzi, którzy nie potrafią zobaczyć większości rzeczy na własne oczy. A większość ludzi na świecie nie potrafi patrzeć własnymi oczami. Nie wiem dlaczego. Zdawałoby się, że każdy powinien to umieć.
Wracając do spekulacji: muszę podejmować ryzyko, żeby osiągać jakieś efekty.