Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Będę spał, dopóki nie przyjdzie odpowiednia pora. I nikt mi w tym nie przeszkodzi. Jestem królem beznadziei ubranym w szaty trudności. Będę spał, dopóki nie przyjdzie do mnie żaba wielkości volkswagena golfa i nie pocałuję mnie w usta.

- Myślę, że z czasem, po trochu zbudowałam sobie jakby własny świat. I kiedy jestem w nim sama, jest mi nieco lżej na duszy. Ale fakt, że musiałam sobie taki świat zbudować, świadczy o tym, że jestem słabym człowiekiem, którego łatwo zranić. I ten mój świat w oczach innych ludzi jest bezwartościowy, nieważny. Jak domek z kart, który może znieść każdy silniejszy podmuch…

Ludzkie życie jest znacznie bardziej kruche, niż przypuszczasz. Dlatego należy się odnosić do innych tak, by potem nie żałować. Sprawiedliwie i jeżeli to możliwe, szczerze. Nie lubię ludzi, którzy nie czynią takich wysiłków, a kiedy ktoś umrze, płaczą i żałują.

Jeżeli będzie pani traciła zbyt wiele sił na życie, nie uda się pani spokojnie umrzeć.

Pożądanie nie jest czymś, co się rozumie. Ono po prostu jest.

Ciężko jest być młodym. Są takie rzeczy, na które nawet myślenie nie poradzi.

Nawet jeśli ludzie się świetnie rozumieją, nawet jeśli się bardzo kochają, niemożliwe jest zobaczenie wszystkiego, co kryje się w sercu i umyśle drugiej osoby. Takie pragnienie może tylko wywołać ból. Za to, jeśli chodzi o własne serce i umysł, to przy pewnym wysiłku powinno się udać do nich zajrzeć. Więc musimy raczej stworzyć dobre relacje z własnym sercem i umysłem. Jeżeli naprawdę chcemy zobaczyć innego człowieka, musimy spojrzeć sobie prosto i głęboko w oczy.

Nie mógł się odpędzić od myśli, że być może samotność została mu przeznaczona. Ludzie przychodzili do niego i wkrótce odchodzili. Chyba czegoś w nim szukali, lecz nie znajdywali - a może to, co znajdywali, im się nie podobało - więc rezygnowali (albo doznawali rozczarowania, wpadali w gniew) i opuszczali go. Pewnego dnia nagle znikali. Bez wyjaśnienia, bez zwykłego pożegnania. Jakbym ostrym, bezszelestnym mieczem przecinali więzy, w których jeszcze krążyła gorąca krew, w których jeszcze wyczuć można było cichy puls.
Musi być we mnie coś istotnego, co ludzi rozczarowuje. "Bezbarwny Tsukuru Tazaki", powiedział na głos. W sumie nie mam w sobie nic, co mógłbym innym ofiarować. A raczej może nie mam nic, co mógłbym ofiarować sobie samemu?

Moje życie należy do mnie, a twoje do ciebie. Jeżeli tylko się wie, czego się chce, można żyć, jak się człowiekowi podoba. Nie obchodzi mnie, co ludzie powiedzą. Niech ich pożre wielki krokodyl.

To, o czym powinieneś pisać, na pewno w tobie jest, lecz to coś, jak płochliwe zwierzątko, uciekło gdzieś do głębokiej jamy i nie chce wyjść. Wiadomo, że kryje się w głębi. Ale dopóki nie wyjdzie, nie da się go złapać.

Otwórz serce. Nie jesteś więźniem. Jesteś ptakiem, który pragnie snów.

Gdy człowiekowi nie szkoda czasu, to prawie wszystkiego może się dowiedzieć.

Czas mija nawet gdy ma się zamknięte oczy i zasłonięte uszy. Tik tak tik tak.

W każdym razie nic mi się nie układało. Rozglądałam się wokół siebie i zastanawiałam się, co ja tutaj robię. Przestałam widzieć w życiu jakikolwiek cel. Wszystkie wysiłki spełzły na niczym, zaczęłam tracić wiarę w siebie.

- Chińczyk? - zapytała wysoka po angielsku.
- Japończyk – odpowiedział Tsukuru. - Blisko, ale trochę co innego.
Obie wyglądały, jakby nie bardzo rozumiały.
- A wy Rosjanki? - zapytał Tsukuru.
Obie pokręciły głowami.
- Finki - odparła poważnie piegowata.
- No to tak samo – powiedział Tsukuru. - Blisko, ale trochę co innego.

...zasadniczo uważałem, że jak będę normalnie żył, wszystko jakoś samo się ułoży. Ale wygląda na to, że wcale się nie ułożyło. Niestety.

Przeczytałem ten list setki razy. Za każdym razem robi mi się strasznie smutno. [...] Nie umiałem sobie poradzić z tym nieutulonym żalem, nie umiałem się go pozbyć, nie mogłem nigdzie ukryć. Nie miał konturów, nie miał masy, przypominał przenikliwy wiatr. Nie mogłem się w niego spowić. Powoli przesuwały się przede mną obrazy, lecz nie wiedziałem, co miały znaczyć.

Nie chodzi o to, czy ktoś jest mądry, czy głupi, tylko, czy się to widzi na własne oczy, czy nie. To wszystko.

Nienawiść jest jak długi ciemny cień. W większości wypadków sam nienawidzący nie wie, skąd się wzięła. To miecz obosieczny. Zadając ranę drugiemu, samemu odnosi się rany. Ci, którzy zadają gwałtowne rany, sami gwałtowne rany odnoszą.

Nie ma żadnych półśrodków. ”Prawdopodobnie” to słowo, które można znaleźć na południe od granicy, ale nigdy, przenigdy na zachód od słońca.