Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Wcale nie chcę na nowo pisać przeszłości czy historii. Ja chciałabym na nowo napisać teraźniejszość.

Kiedy jest się z kimś długo i wykonuje się polecenia tej osoby, staje się człowiek z tym kimś jednym ciałem i duszą. Rozumie pani, o czym mówię?

Wydajne posuwanie się w złym kierunku jest gorsze od stania w miejscu.

Położyłem mu dłoń na piersi i poszukałem serca. Biło lekko i szybko, tak jak moje niestrudzenie i poważnie odmierzało czas przeznaczony ciału.

Pomyślałem, że nie mogę przegrać. Nie mogłem zostać tak łatwo zmiażdżony lekceważeniem i pogardą.

Miałem niejasne wrażenie, że bycie poważnym niekoniecznie oznacza zbliżenie się do prawdy.

Zawsze samotnie czytałem książkę, lecz ja bynajmniej nie miałem ochoty zostać pisarzem. Nie miałem ochoty nikim zostać.

Nie czułem smutku. Przecież to była wyłącznie moja wina. Nic dziwnego, że ode mnie odeszła, i od początku jasne było, że tak się to skończy. Było to jasne i dla niej, i dla mnie, lecz oczekiwaliśmy maleńkiego cudu: tego, że przy jakiejś okazji nadejdzie gruntowna zmiana. Ale oczywiście nic takiego nie nastąpiło. I dziewczyna odeszła. Po jej zniknięciu poczułem się samotny, lecz była to samotność, której już przedtem doświadczyłem. I wiedziałem też, że potrafię sobie z nią poradzić.

Gdybym mógł zapłakać, byłoby mi lżej. Nad czym jednak miałbym płakać? Za kim? Byłem zbyt skupiony na sobie, aby opłakiwać innych, zbyt słaby, by opłakiwać samego siebie.

Wpatrywałem się w cząsteczki światła tańczące w tej cichej przestrzeni, starałem się zbadać, co kryje moje serce. Czego ja właściwie pragnę?(...) Nie znajdowałem jednak żadnej sensownej odpowiedzi. Czasami wyciągałem rękę w kierunku unoszących się w powietrzu drobinek światła, lecz moje palce nie dosięgały niczego.

Śmierć nie jest aż taka trudna. To tak jakby z pokoju powoli wyssano całe powietrze - tak samo uchodziła ze mnie wola życia. Kiedy człowiek się tak czuje, śmierć nie wydaje się straszna.

Straszne życie. Tylko śpię, wstaję, jem i sram. Nie jestem nawet pewien, po co w ogóle żyję.

Złudzenia mają to do siebie, że im więcej się nad nimi zastanawia, tym bardziej rosną i nabierają tym wyraźniejszego kształtu. I wkrótce przestają być złudzeniami.

Chyba się zakochałam w tej kobiecie - Sumire zrozumiała z nagłym przestrachem. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Lód jest zimny, róże są czerwone, a ja się zakochałam. I ta miłość dokądś mnie powiedzie. Jej nurt jest zbyt silny; nie mam wyboru. Może będzie do szczególne miejsce, miejsce, którego jeszcze nigdy nie widziałam. Może czai się tam niebezpieczeństwo, może coś mnie tam zrani, głęboko, śmiertelnie. Mogę tylko dać się ponieść prądowi. Nawet jeżeli to oznacza, że spłonę, odejdę na zawsze.

Niełatwo tak ciągle skrywać w sercu tajemnicę.

Bumerang, który wraca, nie jest tym, który rzuciłam.

Na tym świecie nie ma ludzi niezastąpionych. Choćby ktoś był nie wiem jak mądry i utalentowany, zazwyczaj znajdzie się gdzieś jakiś zastępca. Gdyby świat był pełen ludzi niezastąpionych, mielibyśmy prawdziwy kłopot.

Bawiłem się śmiercią jak hipotezą.

To jednak przedziwne (...) Co? - To, że tamten wspaniały okres minął i już nie wróci. To, że różne piękne możliwości odpłynęły z nurtem czasu i zniknęły.

W wielu przypadkach prawdzie towarzyszy silny ból. A prawie nikt nie szuka prawdy, której towarzyszy ból. Ludzie potrzebują pięknych i przyjemnych historii, które pozwolą im choć trochę poczuć, że ich istnienie ma głębszy sens. Dlatego właśnie powstają religie.