Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Księżyc dłużej niż ktokolwiek inny obserwował z bliska Ziemię. Prawdopodobnie widział wszystkie zachodzące na niej zjawiska i śledził ludzkie poczynania. Ale milczał i nic na ten temat nie mówił. Tylko zawsze chłodno i precyzyjnie nosił w sobie ciężar przeszłości. Nie było na nim powietrza ani wiatru. Próżnia nadawała się do przechowywania nieskazitelnych wspomnień.

Ale zakochanie się to istne wariactwo. Może przyjść ni z tego, ni z owego i po prostu cię dopaść. Kto wie - może już jutro.

Nie byłam wtedy zdolny do myślenia o uczuciach innych. Nie starczało mi na to sił.

- Dlaczego tyle pijesz?
- Boję się - odpowiedziałem.
- Ja też się boję, a nie piję.
- Pewnie boimy się inaczej.

Potem położyła się na łóżku (...) i spędziła resztę przedpołudnia, wpatrując się w sufit. Nie miała ochoty nic robić, więc nic innego jej nie pozostało. Nie było na nim nic ciekawego, ale nie mogła narzekać. Sufit nie jest po to, żeby ludziom dostarczać rozrywki.

Ale słuszne motywy nie zawsze prowadzą do słusznego celu. A poza tym gwałcone jest nie tylko ciało. Przemoc nie zawsze przyjmuje formy widoczne dla oka, nie wszystkie rany krwawią.

Światło świeci w życiu jedynie przez bardzo krótki czas. Może tylko przez kilkanaście sekund. Jeżeli ten czas minie i jeżeli człowiek nie zdąży znaleźć danego mu objawienia, nie będzie już miał powtórnej okazji. I być może przyjdzie mu spędzić resztę życia w głębokiej samotności i żalu, od których nie ma ucieczki. Żyjąc w takim świecie mroku, człowiek nie może się już niczego spodziewać. W dłoniach trzyma się jedynie żałosne szczątki tego, co mogło być.

Nie wiem wielu rzeczy. Zdaje się, że człowiek z wiekiem nie staje się mądrzejszy. Charakter trochę się zmienia, ale przeciętność trwa wiecznie. Tak napisał pewien rosyjski pisarz. Rosjanie czasem mówią bardzo mądre rzeczy. Może wymyślają je w zimie.

Bardzo mi się podoba Twój sposób mówienia. Jakby ktoś starannie wygładzał gips na ścianie.

Ciągnące się wzdłuż drogi ogromne tablice reklamowe wysyłały w przestrzeń do nikogo nieadresowane wiadomości.

Kiedy osiąga się pewien wiek, życie staje się jedynie procesem ciągłego tracenia rzeczy. Ważne rzeczy wyślizgują się panu jedna po drugiej z rąk i wypadają, jak zęby wyłamane z grzebienia. Zamiast tego dostają się panu jedynie bezwartościowe imitacje. Topnieją możliwości fizyczne, nadzieje, marzenia i ideały, pewność i sens. Kochane osoby jedna po drugiej odchodzą od pana i znikają. Żegnają się i odchodzą albo pewnego dnia bez uprzedzenia po prostu rozpływają się w powietrzu.

(...) Zasadniczo żyjemy w czasach obojętności, a otacza nas taka wielka ilość informacji o i innych osobach. Jak się chce, można je łatwo zgromadzić. A mimo to naprawdę mało wiemy o ludziach.

Życie jest dziwne, prawda? Zdarza się, że rzeczy, które w pewnym momencie wydawały nam się pełne blasku i absolutne, rzeczy, dla których gotowi byliśmy wszystko rzucić, po upływie pewnego czasu albo widziane pod nieco innym kątem, zaczynają się wydawać zadziwiająco wyblakłe. I sam człowiek nie rozumie, co dawniej w nich widział.

Działanie bez celu, wysiłek bez efektów, droga donikąd – czyż to nie piękne? Nikogo nie można w ten sposób zranić. Nikt tu nikogo nie prześcignie. Nie ma wygranej ani przegranej.

Niczego nie znalazłem w skrzynce na listy, nikt nie zostawił wiadomości na automatycznej sekretarce. Zdaje się, że nikogo już nie obchodzę. Bardzo dobrze. Ja tez nie mam do nikogo żadnej sprawy.

W niedoskonałe słowa można ubrać jedynie niedoskonałe wspomnienia i niedoskonałe myśli.

Umarli pozostaną umarłymi, ale my musimy żyć dalej.

Jeżeli się wytęży słuch, słychać głos pragnień. Jeżeli się wytęży wzrok, można je zobaczyć.

W niektórych obszarach życia aktywnie szukam samotności. Samotność - szczególnie dla kogoś, kto robi to co ja - jest okolicznością mniej lub bardziej nieuniknioną. Czasem jednak poczucie osamotnienia - jak kwas wylewający się z butelki - może mimowolnie wyżreć ludzkie serce i w końcu je rozpuścić. Jest zatem mieczem obosiecznym. Chroni mnie, a jednocześnie stale wyżera od wewnątrz.

Najważniejsze, żeby się nie spieszyć. To jeszcze jedno ostrzeżenie: nie spiesz się. Nawet jeżeli sytuacja jest tak skomplikowana, że nic nie da się zrobić, nie wolno tracić nadziei, niecierpliwić się, robić czegoś na siłę. Wiedząc, że to musi potrwać, trzeba rozwiązać problemy powoli, jeden po drugim.