Pokorni dziedzczą Ziemię, lecz nie prawa do jej zasobów naturalnych.
Strona numer 15
Pokorni dziedzczą Ziemię, lecz nie prawa do jej zasobów naturalnych.
Uszy panów są tak pełne miejskich hałasów, że już nie słyszą, jak drzewa gadają w lesie.
Przyjdzie czas, kiedy zima zapyta nas, co robiliśmy przez całe lato.
Można obliczyć, ile jest jabłek na drzewie, ale nie można obliczyć, ile jest drzew w jabłku.
Rzekła lilia do motyla: – nikt nie patrzy, niech pan zapyla!