Nie zbudzę się pewnego ranka, ot, spodziewana niespodzianka.
Strona numer 23
Nie zbudzę się pewnego ranka, ot, spodziewana niespodzianka.
Czy Pan Bóg stworzył nas czy czart, widzę, że to był kiepski żart.
Rankiem, przy obudzeniu
Na szybie okna rozpłaszczone noski,
Ach, to wy, dzień dobry, moje troski!
Ażeby po nas zostały jedynie
Ślady na piasku i kręgi na wodzie.
Najszczęśliwszy dzień życia to ten, w którym się z nim rozstajemy.