Mówiła o Bogu tak naturalnie, jak o przyjacielu, a nie w kaznodziejski, irytujący sposób, który przeważnie mnie odstręcza.
Mówiła o Bogu tak naturalnie, jak o przyjacielu, a nie w kaznodziejski, irytujący sposób, który przeważnie mnie odstręcza.
Na mą cześć, przyjacielu, nie masz tego wszystkiego, o czem mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła.