Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Zbigniew Nienacki

Zbigniew Nienacki cytaty

Zbigniew Nienacki (ur. wtorek, 1 stycznia 1929; zm. piątek, 23 września 1994) przeżył 65 lat, 8 miesięcy i 22 dni

Polski pisarz i dziennikarz. Największą sławę przyniosła mu seria powieści dla młodzieży o przygodach Pana Samochodzika, muzealnika-detektywa. Opinię pisarza kontrowersyjnego i niestroniącego od erotyki zawdzięcza powieściom dla dorosłych, między innymi "Raz w roku w Skiroławkach" oraz powieści historycznej "Dagome iudex".

Książki Zbigniewa Nienackiego:

Ja, Dago Księga strachów Laseczka i tajemnica Liście dębu Nowe przygody Pana Samochodzika Pan Samochodzik i człowiek z UFO Pan Samochodzik i Fantomas Pan Samochodzik i Księga strachów Pan Samochodzik i niesamowity dwór Pan Samochodzik i Niewidzialni Pan Samochodzik i skarb Atanaryka Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic Pan Samochodzik i templariusze Pan Samochodzik i Winnetou Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców Pan Samochodzik i zagadki Fromborka Pan Samochodzik i złota rękawica Pierwsza przygoda Pana Samochodzika Pozwolenie na przywóz lwa Raz w roku w Skiroławkach
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 7

- Wydaje mi się, że jak większość ludzi nie bardzo wiem, po co żyję. Nie traktuje siebie jako jakiś wyjątkowy i jedyny przypadek w świecie, nie uważam więc, abym miał do spełnienia wielką misję. Po prostu chcę to swoje życie przeżyć możliwie ładnie.

- Kustosz jest szalony, panie dyrektorze - stwierdziła [panna Wierzchoń].
- Tak - z troską kiwnął głową dyrektor Marczak.
A po chwili namysłu wrzasnął z przestrachu:
- Panie Tomaszu, niechże się pan opanuje. Niech się pan opamięta...

Pamiętaj, że naprawdę dorastają tylko kobiety, a mężczyznom zdarza się to rzadko.

- Czeka nas długi marsz, a pani jest w pantoflach, które nadają się jedynie do tańca na parkiecie. Pani jest damą, prawda? A dama to taka osoba, przed którą trzeba otwierać drzwiczki w samochodzie, przenosić przez strumień i w ogóle są z nią ciągłe kłopoty. Naprawdę, nikt nie będzie miał czasu, aby się panią zajmować.
(...)
Sosnowa Igiełka popatrzyła na Krwawą Mary z ogromną wyższością.
- Wydaje mi się, że pani mało wie o prawdziwych damach – stwierdziła słodko. – Mężczyźni otwierają przed nami drzwiczki samochodów, ale gdy samochód się zepsuje, potrafimy go pchać tak samo jak inne. Być może należy nas przenosić przez strumień, ale gdy zachodzi konieczność, gotowe jesteśmy przepłynąć jezioro. Albowiem nie zdarza się, aby prawdziwa dama porzuciła mężczyznę w trudnej chwili.

Czas oczekiwania na skrytobójcę zazwyczaj bardzo się dłuży, o czym warto wiedzieć, bowiem nie każdy będzie miał możliwość przeżycia czegoś takiego.

Zło należy czynić od razu i w całej pełni, aby ludzie krócej cierpieli. Dobro zaś należy dawać po trochu, aby ludzie długo mogli się nim cieszyć.

- Niech pan wsiada, panie komisarzu. Mój samochód ma przerzutkę.
- Przerzutkę?
- A tak. Gdy przerzucę w nim biegi, pojedzie nawet dwieście pięćdziesiąt kilometrów na godzinę [...].

Żony nie bierze się po to, aby mieć służącą, ale po to, aby razem iść przez życie, budować rodzinę i wychowywać dzieci.

Głupiec zwraca uwagę na piękną kobietę, mądry stara się jej uwagę zwrócić na siebie.

Tymczasem mróz pukał do okien dziobkami sikorek, wiatr trzeszczał w krokwiach dachów, pracowicie wznosił zaspy na drogach.

Jeśli się kocha jakąś kobietę, jest się jej poddanym.

Ich konflikty rodzą się z braku miłości lub nadmiaru miłości, a w każdym razie miłość jest osią, wokół której grawituje większość ich problemów.

Między kłamstwem a prawdą jest dużo miejsca na różnego rodzaju półprawdy, ćwierćprawdy i mikroprawdy. To one pozostają naszym chlebem powszednim.

- Tu jest mroczno, panie dyrektorze. Można powiedzieć, że w tej piwnicy jest nawet całkiem ciemno. I nietrudno o pomyłkę, prawda?

Nie ma cnotliwego bez błędu, nie ma występnego bez cnoty.

Wiedziałem, że dwanaście cylindrów wielkich jak gary zrobi na nim wrażenie. Zegary na tablicy rozdzielczej przypominały kabinę odrzutowca. Jeden służy do wskazywania szybkości, drugi wskazuje szybkość w węzłach, gdy wehikuł pływa po wodzie, inny zegar informuje o obrotach silnika. W ogóle, dużo mam w wehikule przeróżnych urządzeń, które mogą zaimponować nawet znawcy samochodów.
- Panie szanowny - zawołał w końcu Zdenek Blacha - to chyba czołg albo samolot!
Machnąłem ręką.
- Nie lata - powiedziałem - ale pływa po wodzie. Owszem, niezły wozik.
- Pływa?
- A tak. Z tyłu jest śruba - rzuciłem obojętnie, zaciągając się dymem papierosa.
Zdenkowi na krótką chwilę aż mowę odjęło. Obejrzał śmigło śruby, a potem długą chwilę stał patrząc na mnie w milczeniu.
- Panie szanowny, gdzie się jeździ takimi wozami? - wyszeptał.
- W Patagonii to zwykła rzecz. Wszyscy mamy takie.

- A propos pańskiego samochodu. Czy nie możemy pojechać nieco szybciej? Uwielbiam szybką jazdę. Stówą, panie...
- Kustosz - dodała szybko i złośliwie pana Wierzchoń.
- Stówą, panie kustosz - podchwycił Bigos.

Niekiedy zaś odnoszę wrażenie, że żyjesz w ciągłym napięciu, w nieustannym konflikcie ze samym sobą.

Trzeba być troszkę nieszczęśliwym, aby potem pojmować swoje szczęście.

- No tak. Nie ma niezawodnych samochodów - sarkastycznie stwierdziła Yvonne. - Dlatego uważam, że najlepszy jest rower.

Galeria - kliknij aby powiększyć