- Niech pan wsiada, panie komisarzu. Mój samochód ma przerzutkę.
- Przerzutkę?
- A tak. Gdy przerzucę w nim biegi, pojedzie nawet dwieście pięćdziesiąt kilometrów na godzinę [...].
- Niech pan wsiada, panie komisarzu. Mój samochód ma przerzutkę.
- Przerzutkę?
- A tak. Gdy przerzucę w nim biegi, pojedzie nawet dwieście pięćdziesiąt kilometrów na godzinę [...].
Pierwsza rzecz podstawowa, dać ludziom trochę radochy, niech się pośmieją ze mnie.