Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Z głębokości

Inne książki Zbigniewa Nienackiego:
Ja, Dago Księga strachów Laseczka i tajemnica Liście dębu Nowe przygody Pana Samochodzika Pan Samochodzik i człowiek z UFO Pan Samochodzik i Fantomas Pan Samochodzik i Księga strachów Pan Samochodzik i niesamowity dwór Pan Samochodzik i Niewidzialni Pan Samochodzik i skarb Atanaryka Pan Samochodzik i tajemnica tajemnic Pan Samochodzik i templariusze Pan Samochodzik i Winnetou Pan Samochodzik i Wyspa Złoczyńców Pan Samochodzik i zagadki Fromborka Pan Samochodzik i złota rękawica Pierwsza przygoda Pana Samochodzika Pozwolenie na przywóz lwa
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Tak samo umierają ludzie kochani i ci, których nikt nie kocha. W rachunku życie - śmierć miłość nie odgrywa żadnej roli. Każdy z nas miał swój niepowtarzalny początek i będzie miał swój własny koniec, który będzie musiał przeżyć sam i tylko sam, nikt go w tym nie zastąpi. Nie warto więc dużo myśleć o tych, co nas kochają, ani przywiązywać do tego zbyt dużej wagi, bo w tej jednej ostatniej chwili miłość się nie będzie liczyć, ani nienawiść, ani przyjaźń, tylko każdy z nas będzie samotny ze swoją własną trwogą. Śmierć jest sprawą, którą każdy musi sam załatwić.

Czym jest śmierć i czym jest pogrzeb w rozumieniu człowieka współczesnego? My, którzy żyjemy w wielkich miastach, wiemy, że pogrzebom nie wolno kroczyć głównymi ulicami; zepchnięto je na peryferie [...].
Widok twej trumny mógłby zakłócić czyjś spokój - nie wolno zakłócać cudzego spokoju.
Śmierć jest tylko sprawą krewnych zmarłego. Śmierć i pochówek stały się jakby sprawą wstydliwą. Jakby ludzie wstydzili się, że są tak potężni, tak mądrzy i tak pełni życia, i tak doskonali, a jednak umierają i pozostają wobec śmierci bezradni...

strona cytatu

Czuje nienawiść do własnej osoby, do swojej bezsilności, do dręczącego go bólu w całym ciele. - rozmyśla. Gardzi sobą za tę bezsilność, a jednocześnie doznaje w stosunku do siebie uczucia litości. Nie może powstrzymać łez, tylko przyśpiesza ich spływanie po policzkach. Zakrywa twarz kołdrą, aby nie widziano jego płaczu, tego zupełnego upadku człowieka. I tam pod kołdrą zanosi się łkaniem.

Powinien był zadzwonić po salową i poprosić ją o basen [...]. A jednak wydawała mu się okropna ta jego niemoc, upokarzająca potrzeba odwoływania się do cudzej pomocy w takiej właśnie chwili. Wydawało mu się, że godząc się ze swoją słabością, godzi się ze swoją klęską, przekreśla siebie, będzie się upokarzał do końca życia, ponieważ przyzwyczai się do upokorzenia. Wyobrażał sobie, że jeśli zadzwoni po salową i poprosi ją o basen, coś się w nim załamie, stanie się strzępem ludzkim, godnym nie tylko współczucia, ale i pogardy.

strona cytatu