Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

(...) gdybym przekroczyła tę granicę, przestałabym być sobą, stałabym się kimś innym, nie wiem nawet kim, i panicznie boję się tego, tej strasznej zmiany, dlatego szukam miłości, rozpaczliwie szukam miłości, w którą mogłabym się pogrążyć taka, jaka ciągle jestem, ze swoimi dawnymi marzeniami i ideałami, bo ja nie chcę, żeby moje życie rozpadło się na dwie części, chcę, żeby zostało całe od początku do końca, i dlatego taka byłam olśniona, kiedy poznałam ciebie...

(...) wierność jest pierwszą z cnót; to ona nadaje naszemu życiu jednolitość - w przeciwnym wypadku rozprysnęłoby się na tysiące chwilowych wrażeń jak na tysiąc szklanych odłamków.

Ale najważniejsze: żaden człowiek nie może przynieść drugiemu człowiekowi daru idylli. To umie zrobić tylko zwierzę, ponieważ nie zostało wygnane z Raju. Miłość między człowiekiem a psem jest idylliczna. Nie ma w niej konfliktu, bolesnych scen, nie ma w niej rozwoju. Karenin otoczył Tomasza i Teres swym życiem zbudowanym na powtarzalności i oczekiwał od nich tego samego. Gdyby Karenin był człowiekiem, a nie psem, zapewne już dawno powiedziałby Teresie: "Słuchaj, już od dawna mnie nie bawi noszenie codziennie w pysku rogalika. Nie możesz wymyślić dla mnie czegoś innego?". W tym zdaniu jest zawarte całe potępienie człowieka. ludzki czas nie toczy się po kręgu, ale biegnie naprzód po linii prostej. To jest powód, dla którego człowiek nie może być szczęśliwy, ponieważ szczęście jest pragnieniem powtarzalności.

Im obszerniejszy jest czas, który zostawiliśmy za sobą, tym trudniej oprzeć się głosowi, który wzywa nas do powrotu.

Jeżeli macierzyństwo jest ucieleśnieniem Ofiary, los córki oznacza dług nie do spłacenia.

Matka domaga się sprawiedliwości i chce, żeby winny został ukarany. Dlatego żąda, żeby córka towarzyszyła jej w świecie bezwstydu, w którym młodość i uroda nic nie znaczą, który jest tylko wielkim obozem koncentracyjnym podobnych do siebie ciał, spoza których nie przeziera dusza.

(...) Dlaczego pragnienia żebraka miałyby być mniej godne szacunku niż pragnienia człowieka interesów? Pozbawione nadziei, pragnienia te posiadają bezcenną jakość; są wolne i szczere.

- Dwie osoby, które się kochają; same, oderwane od świata, bardzo to piękne. Ale czym by żywili swe spotkania twarzą w twarz? Jakkolwiek godny pogardy byłby świat, potrzebują go, aby o nim mówić. (...) żadna miłość nie przetrwa w milczeniu.

Niełatwo jest rozporządzać własnym milczeniem, gdy się jest wystawionym na spojrzenia innych.

(...) miłość egzaltuje się czasem teraźniejszym.

Nie miało celu szturmować rozumem mocnej twierdzy irracjonalnych odczuć, z których ponoć ulepiona jest dusza kobieca.

Prawdziwa kwestia brzmi następująco: jest tyle przedstawień świata, ilu jest ludzi na ziemi: w sposób nieunikniony tworzy się haos; jak zatem chaos uporządkować? Odpowiedź jest jasna: narzucając wszystkim jedno tylko przedstawienie. A narzucić je można wyłącznie wolą, jedyną ogromną wolą, wolą potężniejszą od wszelkich innych.

Właśnie dlatego nie lubi snów: narzucają one niepojętą równość między różnymi okresami, jednoczesność, która sprasowuje wszystko, co człowiek kiedyś przeżył; odbierają znaczenie teraźniejszości, podważając jej uprzywilejowaną pozycję.

Być absolutnie nowoczesnym to być sprzymierzeńcem własnych grabarzy.

Czyż człowiek może całkowicie zmienić swoją postawę tylko dlatego, że go skrzywdzono?

Człowiek pożąda wieczności, lecz może mieć tylko jej namiastkę: chwilę ekstazy.

Nie wolno mi porzucić prawdziwego świata, nawet jeśli przegrałem w nim wszystko.

Tomasz powiedział sobie: związanie miłości z seksem było jednym z najbardziej wyrafinowanych pomysłów Stwórcy.
A potem powiedział sobie jeszcze coś: jedynym sposobem, w jaki można by uchronić miłość przed głupotą seksu, byłoby nakręcenie zegara w naszej głowie inaczej i podniecanie się na widok jaskółki.

On nigdy nikogo nie zrozumie, bo zrozumieć znaczy utożsamić się.

Musisz zrozumieć, że wszystko, co robię, robię, chcąc nie chcąc, ambitnie, tak żeby było dobrze zrobione. Choćby po to, by nie stracić pracy. A bardzo trudno jest perfekcyjnie pracować i zarazem pracą pogardzać.