Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Próbuję sobie wyobrazić siebie za czterdzieści lat. Ale to zupełnie tak, jakbym wyobrażał sobie koniec wszechświata.

Spotykaliśmy się i prowadziliśmy mniej więcej takie rozmowy. Rozmawialiśmy bardzo serio, ciągle dowcipkując. Tematy były tak poważne, że wymagały lekkiego traktowania. Większość naszych żartów nie była zbyt zabawna, lecz nam specjalnie to nie przeszkadzało. Wystarczała świadomość, że sobie pokpiwamy, były to żarty dla samych żartów. Po prostu potrzebowaliśmy wspólnej świadomości żartowania. Sami nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak poważnie rozmawiamy.

Obaj z Gotandą byliśmy w pewnym sensie tego samego typu ludźmi. Nasze sytuacje życiowe były różne, sposób myślenia i odczuwania także inny.,lecz byliśmy ludźmi tego samego typu. Obaj ciągle traciliśmy. A teraz tracimy siebie nawzajem.

Z doświadczenia wiem, że jeżeli ktoś czegoś bardzo pragnie, to się zwykle nie spełnia. A kiedy czegoś za wszelką cenę unika to samo naturalnie wychodzi mu naprzeciw.

Pokochałam go prawdziwą miłością. A on pokochał teraźniejszą mnie niemająca przeszłości ani przyszłości. Ja kochałam teraźniejszego jego, bez przeszłości czy przyszłości.

Jednym z przywilejów tych, którzy nie umarli młodo, jest błogosławieństwo starzenia się. Czeka nas wątpliwy zaszczyt fizycznej niemocy i trzeba się przyzwyczaić do tej myśli.

Podobno to niebezpieczny eksperyment, włączać sny (prawdziwe lub nie) do tego, co się pisze. Jedynie garstce pisarzy - i mówię tu tylko o najbardziej utalentowanych - udaje się oddać tę irracjonalną syntezę, jaką znajdujemy w snach.

Nie cierpię kłamstw. Można powiedzieć, że kłamstwa i milczenie to dwa najpowszechniejsze grzechy współczesnego społeczeństwa. Naprawdę często kłamiemy i bez przerwy popadamy w milczenie.

Ale gdybyśmy przez cały rok nieustannie mówili i mówili tylko prawdę, prawda utraciłaby wartość.

Przy ognisku Junko zawsze stawała się milcząca. Trwała praktycznie w bezruchu, tylko od czasu do czasu lekko zmieniała pozycję. Wydawało jej się, że płomienie wszystko w milczeniu przyjmują, rozumieją i wybaczają. Pomyślała, że prawdziwa rodzina to musi być właśnie coś takiego.

No ale i tak muszę żyć do czasu, kiedy przyjdzie mi umrzeć, a mogę żyć tylko tak, jak potrafię.

Ale zawsze mi się wydaje, że pisanie powieści nie pasuje do ludzi bardzo bystrych albo obdarzonych wyjątkowo dużą wiedzą. A to dlatego, że pisanie - czy raczej snucie opowieści - jest czynnością dość powolną, wykonywaną na niskim biegu. Odczuwa się tę prędkość jako coś szybszego niż chodzenie, ale wolniejszego niż jazda na rowerze. Umysł niektórych ludzi pracuje w takim właśnie tempie, kecz dla innych jest ono zbyt wolne.

Umiejętność skupienia się jest cenna. Życie bez niej, to jak niewidzenie, choć ma się otwarte oczy.

Nawiasem mówiąc, zauważyliście, że w tym domu nie ma ani jednego lustra? Dużo czasu potrzeba, żeby nauczyć się golić bez lustra. Naprawdę dużo.

Bez fantazji - mniejszych czy większych - nie dałoby się żyć.

Niewielu jest ludzi, którzy słuchają innych. Każdy chce mówić, nawet jak nie ma nic ciekawego do powiedzenia.

Ja zapełniłem przestrzeń zrobioną przez kogoś. Za to ty wypełnisz przestrzeń, którą ja zrobiłem. To tak idzie w kółko.

To niemożliwe. Nigdy bym nie stracił do ciebie cierpliwości. Łączyło nas coś wyjątkowego. Nie potrafię tego opisać słowami, ale taka jest prawda. Coś wyjątkowego i cennego.

Ty będziesz działał, a wtedy powstaną dopasowane do tego odpowiednie relacje.

Nagle spojrzałem na telefon w dużym pokoju. Stał na stole i milczał jak zaklęty. Wyglądał jak jakieś stworzenie z głębi morza, które zaczaiło się, udając, że go nie ma i czeka, aż w pobliżu pojawi się ofiara.

- Prawdopodobnie.
- Znowu to "prawdopodobnie".
- Na świecie jest pełno "prawdopodobnie".