Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Kiedy trzy czy cztery razy przespałem się w ten sposób z dziewczyną, zapytałem Nagasawę, czy po siedemdziesięciu razach nie ma poczucia, że to puste i bez sensu.
- Jeżeli odczuwasz ten bezsens, o dowód, że jesteś normalnym człowiekiem i należy się z tego cieszyć - powiedział. - Spanie z obcymi kobietami niczego nie daje. Tylko zmęczenie i nienawiść do samego siebie. Ze mną jest tak samo.
- Dlaczego więc to robisz z taką determinacją?
- Trudno mi o wytłumaczyć. Pamiętasz, co Dostojewski napisał o hazardzie? Z tym jest tak samo. Kiedy dookoła jest mnóstwo możliwości, bardzo trudno się im oprzeć i ich nie wykorzystać. Rozumiesz?

Niszczenie zawsze zaczyna się od rzeczy najcenniejszych. To oczywiste.

Żałosne jak czarny pies na trzech łapach w strumieniach grudniowego deszczu.

Hej, Kizuki! W odróżnieniu od ciebie postanowiłem żyć, i to żyć najlepiej, jak potrafię. Na pewno było ci ciężko, lecz mnie też jest ciężko. Naprawdę. Umarłeś, zostawiając Naoko samą, ale ja jej za nic nie odpuszczę. A to dlaczego, że ją kocham i jest od niej silniejszy. I stanę się jeszcze silniejszy. I dojrzalszy. Stanę się dorosłym człowiekiem. Nie mam innego wyjścia. Do tej pory myślałem, że gdyby to było możliwe, chciałbym zawsze mi siedemnaście czy osiemnaście lat, lecz teraz już tak nie uważam. Nie jestem kilkunastoletnim chłopcem. Czuję się odpowiedzialny. Wiesz, Kizuki, nie jestem już taki jak wtedy. Mam dwadzieścia lat i muszę zapłacić pewną cenę za to, żeby dalej żyć.

Nasze mięśnie są bardzo sumienne. Dopóki przestrzegamy właściwych procedur, nie będą narzekać.

Lubiłem takie chwile. Chwile, kiedy istnienie miesza się z nieistnieniem.

Ci faceci naprawdę dobrze rozumieją smutek i słodycz, którą niesie życie. Ci faceci to oczywiście John Lennon, Paul McCartney, George Harrison, Ringo Starr.

Jak wiele czasu jest człowiekowi zabrane z życia i zużyte na (zapewne) bezsensowne przemieszczanie się? W jakim stopniu ludzie czują się z tego powodu zużyci i wyczerpani?

Zorientowałem się, że pokój wypełniła bezsilność, cicho i bezszelestnie jak woda. [...] policzyłem po hiszpańsku do dziesięciu, powiedziałem głośno "koniec" i klasnąłem. Bezsilność zniknęła, jakby rozpłynęła się w powietrzu. To moje zaklęcie.

- Byliśmy tak związani, że nie umieliśmy być osobno. Gdyby Kizuki żył, zapewne bylibyśmy razem, kochalibyśmy się i stawalibyśmy się coraz bardziej nieszczęśliwi.
- Dlaczego?
(…)
- Pewnie musielibyśmy spłacić światu to, co byliśmy mu winni – (…) – Ból dorastania. Przyszedł czas zapłaty, a my nie płaciliśmy i przez to rachunek jest ciągle nieregulowany. I z tej przyczyny z Kizukim tak się skończyło, a ja wylądowałam tutaj. Byliśmy jak nagie dzieci na bezludnej wyspie. Gdy byliśmy głodne, jedliśmy banany, kiedy czuliśmy się samotni, spaliśmy przytuleni do siebie. Ale to nie trwa wiecznie. Stopniowo dorastaliśmy, trzeba było wejść w społeczeństwo. Dlatego ty byłeś dla nas bardzo ważny. Stanowiłeś ogniowo łączące nas ze światem zewnętrznym. Za twoim pośrednictwem staraliśmy się dopasować do tego świata najlepiej, jak umieliśmy. To się jednak nie udało.

Po śmierci psa dużo czasu spędzałem w swoim pokoju, czytając książki. Przedstawiony tam świat wydawał mi się o wiele bardziej żywy niż ten istniejący naprawdę. Odkrywałem rzeczy, których nie widziałem nigdy wcześniej.

Takie właśnie jest życie. Na zbudowanie czegoś potrzebujemy dużo czasu, a na zburzenie wystarcza jedna chwila.

W tej chwili największym problemem jest to, że nie wiesz, z jakiego rodzaju historią masz do czynienia. Nie znasz akcji, styl jest jeszcze nieokreślony. Znasz tylko imię głównej postaci. Niemniej jednak ta nowa historia na nowo określa ciebie samą. Daj jej czas, weźmie cię pod swoje skrzydła i być może uda ci się dostrzec zupełnie nowy świat. Ale jeszcze cię tam nie ma, co cię stawia w dość niepewnej sytuacji.

Jestem bryłą ciała, jestem kapitałem - myśli bez związku. I nagle to, że jest naprawdę sobą przestaje jej się wydawać takie pewne.

W moim pokoju jest dwoje drzwi. Jedne są wejściem, drugie wyjściem. Nie działają wymiennie. Nie można wejść wyjściem ani wyjść wejściem. Tak jest ustalone. Ludzie przychodzą wejściem i odchodzą wyjściem. Są różne sposoby wchodzenia i wychodzenia, lecz tak czy inaczej wszyscy wychodzą. Niektórzy odeszli, chcąc wypróbować inne możliwości, inni nie chcieli tracić czasu. Niektórzy zmarli. Nie pozostał nikt. W pokoju nie ma nikogo. Tylko ja. Zawsze jestem świadom nieobecności tych, którzy odeszli. Widzę, jak tu i tam po kątach unoszą się niczym pył w powietrzu wypowiedziane przez nich słowa, ich oddechy i piosenki, które nucili.

Kiedy ostatni raz naprawdę kogoś kochałem?
Bardzo dawno temu. Między jednym okresem lodowcowym a drugim. W każdym razie bardzo dawno.

Niektórzy ludzie mają bardzo mało wewnętrznych zmagań i trosk, za to wiodą zadziwiająco pokrętne życie.

Żeby wybaczyć, trzeba wyzbyć się nadziei na lepszą przeszłość. Początkowo może to zabrzmieć brutalnie, ale kiedy uwolnisz się od marzeń o przeszłości, możesz zacząć zmieniać swoją teraźniejszość i stworzyć dla siebie lepszą przyszłość.

Na ogół tacy "towarzyscy" ludzie nie mają głębi, są banalni i nudni.

Na pewno kiedyś nadejdzie czas próby - powiedział Menshiki. - Czas próby to dobra okazja do zaczęcia życia na nowo. Im jest trudniejszy, tym bardziej się potem przydaje.