Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Przestałem obserwować deszcz i spojrzałem na nią. I znów pomyślałem, że przeżyłem z tą kobietą sześć lat pod jednym dachem, a prawie wcale jej nie rozumiem. Tak samo jest z Księżycem. Choćby ludzie codziennie się w niego wpatrywali, niczego się o nim nie dowiedzą.

Aomame zatrzymała się i kilka razy potrząsnęła lekko głową. Nie mogę tutaj myśleć o takich rzeczach. Muszę się skupić na schodzeniu po schodach, pomyślała. Ale nie mogła się powstrzymać. Tamte sceny odżywały w jej pamięci jedna po drugiej. Bardzo wyraźnie. Letnia noc, wąskie łóżko, lekki zapach potu. Wypowiedziane słowa. Uczucia niedające się ubrać w słowa. Zapomniane obietnice. Niespełnione nadzieje. Nieznajdujące ujścia tęsknoty. Podmuch wiatru uniósł jej włosy i znów rzucił je na policzek. Ból wywołał łzy. Następny podmuch je osuszył.
Kiedy to było, zastanawiała się Aomame. Czas owinął się wokół wspomnień poplątanymi nićmi. Stracił swą prostą oś, pomyliły się przód z tyłem, prawa strona z lewą. Szufladki pozamieniano miejscami. Z jakiejś przyczyny nie mogła sobie przypomnieć czegoś, co powinna pamiętać. Teraz jest kwiecień tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku. Urodziłam się, tak...w pięćdziesiątym czwartym. Dotąd pamiętam. Lecz takie wyryte w pamięci chwile błyskawicznie traciły w jej świadomości rzeczywisty charakter. W myślach widziała, jak gwałtowny wiatr rozwiewa na wszystkie strony białe kartki z wydrukowanymi datami. Ona biegnie i próbuje ich zebrać jak najwięcej. Ale wiatr jest zbyt silny. A znikających kartek za dużo. 1954, 1984, 1645, 1881, 2006, 771, 2041...te daty są rozwiewane jedna po drugiej. Tracą chronologię, wiedza jest unicestwiona, schody myśli rozpadają się pod stopami.

Lubię swoją słabość. Lubię też cierpienie i ból. Letnie światło, zapach wiatru, głosy cykad, lubię to wszystko.
Strasznie lubię.

Spomiędzy kartek niektórych książek unosi się zapach dawnych czasów. Specyficzna woń głębokiej wiedzy i silnych uczuć pogrążonych dotąd w spokojnym, długim śnie między okładkami.

Co z tego, że wszystko umknęło z mojego życia, jakby porwane wiatrem? Przecież sam tego chciałem. A teraz pozostała mi już tylko ta garść białego papieru.

Straciłeś świat z oczu, a świat stracił z oczu ciebie. Chcesz gdzieś iść, lecz nie wiesz dokąd. Straciłeś różne rzeczy. Pozrywałeś różne połączenia, ale nie znalazłeś nic, żeby je zastąpić. I dlatego jesteś skołowany. Czujesz, że nie jesteś z niczym związany.

Oni wychodzą z założenia, że każdy, kto nie z nimi, jest przeciwko nim.

Bardzo łatwo jest zostać mężczyzną bez kobiety. Wystarczy głęboko pokochać jakąś kobietę, a potem wystarczy, żeby ona gdzieś zniknęła. W większości wypadków (jak wiecie) uprowadza ją jakiś szczwany marynarz. Uwodzi kobietę obłudnymi słówkami, a potem wywozi do jakiejś Marsylii czy na Wybrzeże Kości Słoniowej. Prawie nic nie możesz na to poradzić. Albo marynarze nie mają z tym nic wspólnego, a ona sama odbiera sobie życie. Na to też prawie nic nie możesz poradzić. Nawet marynarze nie mogą.

W każdym razie w ten sposób zaczynasz należeć do grupy mężczyzn bez kobiet. Dzieje się to w jednej chwili. A kiedy raz zostaniesz mężczyzną bez kobiety, twoje ciało głęboko przesiąknie kolorem tej samotności. Jak dywan o pastelowych barwach wsiąka plama czerwonego wina. Choćbyś miał dużą wiedzę na temat prowadzenia domu, jej usunięcie prawdopodobnie okaże się straszliwie trudne. Z upływem czasu nieco zbledną, ale pewnie pozostanie plamą do końca twojego życia. (…) Będziesz musiał żyć z jej łagodnym blednięciem i wieloznacznym kształtem.

W tym świecie inaczej brzmią dźwięki. Inaczej odczuwa się pragnienie. Inaczej rosną włosy. Inaczej zachowują się pracownicy Starbucksów. Solówka Clifforda Browna też brzmi inaczej. Inaczej zamykają się drzwi w metrze. (…) I nawet jeżeli potem los ześle ci nową kobietę, jeśli będzie wspaniałą kobietą (a raczej: im wspanialsza będzie, tym bardziej), w tej samej chwili zaczniesz myśleć o tym, że ją utracisz. Sugestywne cienie marynarzy, dźwięk obcych języków, którymi mówią (grecki? Estoński? Tagalog?) wywołują u ciebie niepokój. Nazwy egzotycznych portów całego świata napawają cię strachem. A to dlatego, że wiesz już, jak to jest być mężczyzną bez kobiety. Jesteś perskim dywanem w pastelowych barwach, a samotność nigdy nieznikającą plamą z portwajnu. Tak więc samotność przychodzi z Francji, a ból rany ze Środkowego Wschodu. Dla mężczyzn bez kobiet świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca.

Po prostu byłam zwyczajnie zdziwiona. Faktem, że nie mogę odróżnić wczoraj od przedwczoraj. (...) Faktem, że wiatr rozwiewa moje ślady, zanim zdążyłam je zauważyć

Aomame nie wiedziała, w jakim stopniu Tsubasa rozumie o czym jest mowa. Ale bez względu na to, ile rozumiała, jej prawdziwe uczucia zdawały się być gdzie indziej. Przynajmniej tu ich nie było. Jakby jej serce zostało zamknięte na klucz w jakimś małym ciemnym pokoju położonym g d z i e ś i n d z i e j.

Nie wiadomo, co będzie dalej. Bo na tym świecie kierunek wiatru może się zmienić w każdej chwili.

Ja uważałem miłość za czystą ideę w niezdarnym ciele, która przedzierała się przez podziemne kable, linie telefoniczne i w końcu, przemoczona, gdzieś się do czegoś dołączała za pomocą myśli. Była bardzo niekompetentna. Czasami też linie się plątały. Nie znało się numeru. Zdarzało się, że ktoś dzwonił do nas przez pomyłkę. Ale to nie była moja wina. Tak długo, jak jesteśmy ludźmi, będziemy się mylić. Tak już jest.

Zachowajmy spokój i cieszmy się intensywnym zapachem zła. Nie bójmy się tej rwącej rzeki. A kiedy będziemy spadać ze szczytu wodospadu, spadniemy z hukiem wszyscy razem.

Jeżeli musisz wybrać między czymś mającym kształt i czymś pozbawionym kształtu, wybierz to, co pozbawione kształtu.

Ale w rzeczywistości nie wszystko idzie tak gładko. W pewnym momencie życia, gdy naprawdę są nam potrzebne proste rozwiązania, osobą pukającą do drzwi bywa najczęściej posłaniec ze złymi wiadomościami. Nie zawsze się tak dzieje, ale z mojego doświadczenia wynika, że złowieszcze doniesienia są znacznie częstsze od innych. Posłaniec dotyka daszka czapki i widać, że jest mu przykro, ale to w żaden sposób nie zmienia treści wiadomości. To nie sprawka posłańca. Nie ma co go obwiniać, nie ma co chwytać go za kołnierz i mocno nim potrząsać. Posłaniec wykonuje sumiennie pracę zleconą mu przez szefa. A szef? Szefem, a raczej szefową jest nikt inny, jak tylko nasza dobra znajoma Rzeczywistość.

...dostanie się w szpony zazdrości to jak osadzenie samego siebie w najstraszliwszym więzieniu na świecie. A to dlatego, że więzień sam się w nim zamyka. (...) Oczywiście gdyby postanowił stamtąd wyjść mógłby to zrobić. Dlatego że to więzienie jest w jego sercu. Ale nie może powziąć takiego postanowienia. Jego serce stało się twarde jak skała. Na tym właśnie polega istota zazdrości.

Proszę, odszukaj moje serce.

Jeśli nie przyjmie bólu, nie dozna ciepła. To była wymiana - coś za coś.

Bieganie ma mnóstwo zalet. Po pierwsze, można uprawiać je samemu i nie potrzeba do tego specjalnego sprzętu. Nie trzeba też nigdzie jeździć żeby biegać. Wystarczy obuwie do biegania, dobra droga, i można biegać, ile dusza zapragnie. Z tenisem jest inaczej. Trzeba pojechać na kort i poszukać kogoś, z kim można pograć. Można samemu uprawiać pływanie, ale i tak trzeba znaleźć basen.

Bez Fukaeri mieszkanie wydawało się nienaturalnie ciche i nie mógł usiedzieć na miejscu. Kiedy z nim mieszkała, nie czuł specjalnie jej obecności. Tengo jak to Tengo, żył w takim samym rytmie jak zwykle, ona też żyła swoim życiem. Ale kiedy odeszła, zauważył, że została po niej pustka w kształcie człowieka.