Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Zresztą możemy sami coś założyć, omawialiśmy to już – dodał Kordian. – Spółkę partnerską na przykład.
- Z tobą mogłabym zakładać tylko spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
- Ranisz mnie.

Nie przejmuj się. Dziewięćdziesiąt procent rzeczy, o które się martwimy, nigdy się nie sprawdza.

– Lubisz horrory, Zordon?
– No – potwierdził niepewnie.
– To musisz koniecznie zobaczyć Odbicie.
Usiadł obok niej i uśmiechnął się lekko.
– Na Netflixie?
– W lustrze.

Miłość jest kombincją, która cały czas się zmienia i sprawia, że zamek nie rdzewieje. Szacunek jest kluczem który go otwiera.

Macie prze**bane jak stąd do wieczności - wpadła mu w słowo Joanna.

- Opowiem ci jeszcze tatełożarta na dobranoc i idziemy.
Lidka skrzywiła się i trwała z takim wyrazem tak długo, jakby testowała wytrzymałość mięśni twarzy.
- Nie rób tak, bo ci zostanie - rzucił Seweryn.
- No dobra. To mów.
(...)
- Przychodzi facet do optyka i mówi: "dzień dobry, chciałbym kupić u państwa okulary - zaczął. - "Do czego?", pyta pracownik. "Do widzenia". "Do widzenia".
Córka trwała w całkowitym bezruchu.
- To już? - zapytała.
- No tak.
- Strasznie śmieszne.

– Wyglą­dasz jak dzi­kus – oce­nił. – Mogłem zabrać Ci golarkę.
Komi­sarz wzru­szył ramio­nami.
– Teraz jest taka moda, na drwala.
– Chyba na menela.
– Zwał jak zwał.

Lepiej było nieco zakłamać rzeczywistość niż ugiąć się pod jej ciężarem.

Wrzuciła komórkę do torebki i aplikantowi
przemknęło przez myśl, że ta zaginęła gdzieś w odmętach tego tunelu czasoprzestrzennego.

- Lidka śpi? - spytał Seweryn.
- Udaje.
(...)
- Prosiłem panią, żeby...
- To dziecko to wcielone zło - oznajmiła pani Swietłana. - Gasi światło za każdym razem, jak podchodzę. Potem udaje, że śpi. I że niby ja ją budzę, jak wchodzę do pokoju.

Wyglądasz jak... jak człowiek.
Kordian usiadł po drugiej stronie biurka.
- Pozory - bąknął. - Nie czuję się bynajmniej jak istota ludzka, ale jak pieprzone widmo.

Im bliżej jesteś klienta, tym dalej jesteś od wygrania sprawy.

- Nie wierz we wszystko, co widzisz w internecie - poradziła mu Chyłka. - Minęły już czasy, kiedy najmniej wiarygodna była tam prognoza pogody.

– Wchodzisz czy nie? – rzuciła.
Billy zajrzał ostrożnie do środka.
– A jesteś sama?
– Na tyle, że zaraz spotka mnie kodokushi – wymamrotała.
– Co?
– Samotna śmierć – oznajmiła, a potem ruchem ręki zaprosiła
McVaya do mieszkania. – Japończycy muszą wszystko nazwać,
szczególnie te ich surowe ryby… ale też ludzi, którzy odchodzą na
łono Abrahama, a potem przez lata nikt nie odkrywa trupa. Leży
sobie to truchło w domu, rozkłada się i tyle.

- Wciąż nie mogę cię rozgryźć – rzuciła.
- To chyba niezbyt dobry z ciebie prokurator.
Odpowiedziała bladym, przelotnym uśmiechem.
- Z jednej strony jest w tobie coś, co każe sądzić, że jesteś naprawdę porządnym facetem – podjęła. – Z drugiej coś, co świadczy, że jesteś gotowy na wszystko.

- Fakty to tylko ustalony przez kogoś, utrwalony stan rzeczy.
- Tak, tak... (...) - Ale nie mam teraz czasu na takie dysputy. Mamy tu prawdziwą gównoburzę, jeślibyś nie wiedział.

Niepokoi mnie jedna rzecz - odezwał się w końcu Orynski.
Nie martw się, Zordon. Starożytni Grecy twierdzili, że małe penisy to powód do dumy.

- Artykuł osiemset trzydziesty piąty kodeksu cywilnego?
- Depozyt? Nie. Potrzebuję większego kalibru.
- To może... - zaczął i podrapał się pogłowie. - Róże na gorze, fiołki na dole... kocham cię tak, że ja pierdolę?

- Milczenie jest złotem - kontynuował Seweryn - Ale tylko do momentu, kiedy ma się dzieci. Wtedy staje się najbardziej przerażającą rzeczą pod słońcem.

- Grilluje pani kiełbasę wyborczą jak prawdziwy Master Chef politycznego populizmu - dodał, a jego twarz nagle stężała.