- Opowiem ci jeszcze tatełożarta na dobranoc i idziemy.
Lidka skrzywiła się i trwała z takim wyrazem tak długo, jakby testowała wytrzymałość mięśni twarzy.
- Nie rób tak, bo ci zostanie - rzucił Seweryn.
- No dobra. To mów.
(...)
- Przychodzi facet do optyka i mówi: "dzień dobry, chciałbym kupić u państwa okulary - zaczął. - "Do czego?", pyta pracownik. "Do widzenia". "Do widzenia".
Córka trwała w całkowitym bezruchu.
- To już? - zapytała.
- No tak.
- Strasznie śmieszne.
