- Nie masz zamiaru się wytłumaczyć?
- Nie.
- Bo tylko winny to robi?
- Nie. Bo w ogóle nie zwykłem tego robić.
- Czasem warto.
- Nie wydaje mi się - odparł niewyraźnie Forst. - Przychylni ci ludzie tego nie potrzebują, a wrogowie i tak ci nie uwierzą.
- Mimo wszystko są sytuacje, w których...
- Sytuacje nie mają znaczenia - uciął Wiktor. - Ludzie zawsze słyszą tylko to, co chcą. W dodatku niektórzy za punkt honoru stawiają sobie, by się to nigdy nie zmieniło. (...) - Tak jest w twoim przypadku - dodał Forst. - Założyłeś, że w jakiś sposób zawiodłem twoje zaufanie, i cokolwiek powiem, nie będzie miało znaczenia. Nie zmienisz zdania.
