Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

Nie mogę żyć z ludźmi. To bydło i idioci.

Ja lubię literaturę, bo dla mnie tam jest więcej życia niż w moim własnym. Jest ono tam w takiej kondensacji, w jakiej nie znajdę go w rzeczywistości nigdy. Za cenę zgęszczenia płaci się nierealnością.

Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra, jest kobietą - to wystarcza, a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni.

Lepiej jednak skończyć nawet w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie.

W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść
I marzyć cicho o nieznanym bycie,
W którym byś była moją samotnością,
I w noc tę prześnić całe moje życie.

Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam.

Tak w ogóle chciałam być pisarką, tworzyć światy, zwielokrotniać przeżycia, wyrażać siebie, szaleć w wyobraźni. Wszystko to, co napisałam do tej pory, choć jest bajką, opowiada o moim życiu i unieśmiertelnia ważne dla mnie chwile, ważnych ludzi.

Dzieciom na spotkaniach mówię, że do każdego opowiadania wkładam ziarenko prawy. Za każdą historią, która jest bajką, kryje się prawdziwe wydarzenie.

Traktuję swoje pisanie jak literaturę, bez taryfy ulgowej. I tak samo myślę o ilustracjach — jak o dziełach sztuki. Zawsze mam w pamięci to, że dla wielu dzieci kontakt z książką będzie na długo jedyną możliwością, by poobcować z pięknem, więc nie wolno na tym pięknie oszczędzać.

Media społecznościowe, elektronika, gry komputerowe ukradły życie i nam, i naszym dzieciom. Spotkania twarzą w twarz zostały zastąpione przez świat wirtualny, a w nim wszystko jest iluzoryczne, wyreżyserowane, płytkie. Nawet grając w grę RPG, dzieciaki poruszają się w ramach narzuconego scenariusza. Kiedy byłam mała, zaczytywałam się "Dziećmi z Bullerbyn", marząc o tym, by być taką Anną lub Lisą. (...) Miałam swoje przygody, tajemnice. Mogłam w szóstej klasie pojechać z przyjaciółką na Starówkę na wagary. Gdy mój syn urwał się ze szkoły, natychmiast dostałam SMS-a: "Uczeń Antoni Bednarek był dziś nieobecny". Co za nędza! Jak wobec takiej kontroli 24/24 przeżywać przygody?

Szłam na pocztę i zobaczyłam leżącą na chodniku pojedynczą skarpetkę. Dokładnie taką samą, jaka poprzedniego dnia zginęła mi w praniu.

Bardzo lubię, uwielbiam przepisywanie starych historii i opowiadanie ich raz jeszcze. Podoba mi się to, że żyjemy w takich czasach, że możemy bawić się tradycyjnymi opowieściami. I tak, zgodnie z potrzebami i duchem czasu, lepię dawne mity na nowo.

- Ale przecież w ogłoszeniu stoi jak wół: "Zwierzęta mile widziane" - zmartwiła się Monika Ogórek.
- Zwierzęta może tak, ale nie kury.

Szczerze mówiąc pomysł Hildegardy naprawdę nie był najlepszy: gdy ma się troje pomysłowych dzieci, leżący na trawniku drób nie zrobi na rodzicu najmniejszego wrażenia.

Nie zauważyłem, kiedy picie żeby przeżyć, zamieniło się w życie by pić.

Najlepsze są najprostsze rozwiązania. Nie kombinuj. Podpowiedź masz przed samym nosem. Patrz! I myśl!.

Jak kroić, to do kości. Wykroić wszystko, co boli, wyrzucić. Choćby miało to wiele kosztować.

Wiesz, że na ulicach leży śnieg. Budzisz się - i wiesz. Skąd? Może chodzi o specyficzny rodzaj światła: miękkiego, chłodnego, jak odbitego od fotograficznej blendy, które wlewa się do wnętrza mieszkania przez szparę w zaciągniętych zasłonach. Albo o dźwięki. Te z miasta nagle stają się przytłumione, jakby ktoś napchał ci waty do uszu. A to po prostu śnieg. Rozjaśnia świat, wycisza go.

Byli parą nie do końca udanych ludzkich egzemplarzy. I bardzo do siebie pasowali.

Czy jednak można naprawdę kochać kogoś, kto bez mrugnięcia okiem dzień po dniu przez wiele lat sprawia człowiekowi ból? Kto szczędzi byle dotyku, byle pocałunku w policzek - o innych pieszczotach nie mówiąc?