Traktuję swoje pisanie jak literaturę, bez taryfy ulgowej. I tak samo myślę o ilustracjach — jak o dziełach sztuki. Zawsze mam w pamięci to, że dla wielu dzieci kontakt z książką będzie na długo jedyną możliwością, by poobcować z pięknem, więc nie wolno na tym pięknie oszczędzać.