Ja uważam, że niekompetencja Antoniego Macierewicza nie jest tajemnicą państwową.
Strona numer 5
Ja uważam, że niekompetencja Antoniego Macierewicza nie jest tajemnicą państwową.
Stary człowiek po śmietnikach buszuje jak pies,
no powiedzcie politycy co to kurwa jest?!
Zdobywanie zaufania nie polega na tym, żeby się uśmiechać i machać rękami jak Marcinkiewicz.
Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera.
Za Kaliguli, aby zostać senatorem trzeba było być koniem. Teraz, aby być posłem wystarczy być osłem.
Ten, kto powiedział: żadna praca nie hańbi, na pewno nie znał ani jednego polityka.