Strona numer 2
To defekt aktora. Chcę aby wszyscy mnie lubili, więc powiem wszystko co ich zadowoli.
Będąc w tym biznesie przez dłuższy czas, nauczyłem się, że sława jest pusta i bezcelowa.
Nie chodziłem na żadne lekcje, moją szkołą było podglądanie aktorów, z którymi pracowałem.
Zawsze nienawidziłem tego przeklętego Jamesa Bonda. Chciałem go zabić.
Lubię pracować z aktorami którzy nie muszą niczego udowadniać.
Zawsze chciałem być aktorem, miałem tą arogancką wiarę że nie mogę być niczym innym.
Terapia? Nie potrzebuję jej, role które wybieram są moją terapią.