Stanisław Lem był kosmitą. Ideałem absolutnej niezawisłości. Do tego typu ludzi należał ksiądz Tischner, Leszek Kołakowski, Jacek Kuroń, arcybiskup Nosol i nieżyjący biskup Musiał. To elita lewicowa.
Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku.
Przystojny i przepięknie zbudowany wydawał się ideałem ludzkiej doskonałości.