Bane wstał. Po drodze zatrzymał się przy krześle Aleca, nachylił się do jego ucha i szepnął: - Nie jesteś dla mnie nikim.
Alec zarumienił się.
- Skoro tak mówisz.
- Tak mówię - rzekł z mocą Magnus i ruszył za Isabelle do drzwi.
Bane wstał. Po drodze zatrzymał się przy krześle Aleca, nachylił się do jego ucha i szepnął: - Nie jesteś dla mnie nikim.
Alec zarumienił się.
- Skoro tak mówisz.
- Tak mówię - rzekł z mocą Magnus i ruszył za Isabelle do drzwi.
Należy szanować każdą osobę, która staje na drodze naszego życia.