Strona numer 5
Ja byłem zwierzę. Ona święta. Ale szeptała: – Lubię zwierzęta!
Gorycz poranka i słodycz jesieni dopiero w późnym wieku się ceni.
Gdy przyjdzie śmierci mojej dzień, to odpoczniemy: ja i mój cień.
Czy Pan Bóg stworzył nas czy czart, widzę, że to był kiepski żart.