Usta słodkie, humor kwaśny, mina słona – oto w trzech smakach cała ona.
Padła przed lustrem na kolana – tak była w sobie zakochana.
O łotrze stary, stary łotrze, im młodsza się o ciebie otrze, tym do niej robisz oczy słodsze.
Myjcie się, dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny.
Mądry nawet tej nie wierzy, z którą aktualnie leży.
Lubiła gorszycieli, jeśli swój fach umieli.
Kobieta byka strzela, gdy bierze woła za przyjaciela.
Jej drabina do kariery, ma cztery litery.
Czuła żal doskonały, gdy się grzechy nie udały.
Chłop potęgą jest i basta! Ale mniejszą niż niewiasta.