Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Cassandra Clare

Cassandra Clare cytaty

Cassandra Clare (ur. piątek, 27 lipca 1973) żyje już od 53 lat i 14 dni

Amerykańska pisarka tworząca w gatunku "young adult" (nurt kultury kierowany do osób w wieku 12-18 lat), znana z powieści "Miasto kości".

Książki Cassandry Clare:

Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 47

Mądrość poniewczasie to żadna mądrość. ~ciotka Harriet.

- Jakkolwiek by patrzeć - powiedział na głos, wymachując laską z małpią główką - osoby atrakcyjne i interesujące nie spadają po prostu z nieba.
W tej właśnie chwili jasnowłosy Nocny Łowca, który wpadł mu w oko
w Instytucie, zeskoczył ze szczytu muru, zrobił salto w powietrzu i z gracją wylądował na ulicy.
- Olśniewające garnitury z Bond Street z czerwonymi brokatowymi kamizelkami nie spadają po prostu z nieba! - wykrzyknął na próbę Magnus.

Rodzina to po prostu ludzie, którzy cię kochają.

Bo jeśli Julian wierzył, że cokolwiek może być bezgraniczne, to właśnie te dwie rzeczy: miłość i wyobraźnia.

Ze łzami płynącymi po twarzy Cecily przypomniała bratu piękną mowę, którą wygłosił na jej ślubie z Gabrielem, a na koniec rzekł: "Drogi Boże, myślałem, że ona wychodzi za Gideona. Cofam wszystko." ...

Każda historia jest historią miłosną.

- Rozumiem. Najpierw Clary, potem twoja ręka, a teraz ja. Do diabła z tobą, Jace.

- Moja obiektywna opinia jako kobiety jest taka, że jeśli przyjmiecie Kyle'a do zespołu, podwoi to liczbę waszych fanek.
- Co oznacza, że będziemy mieli dwie fanki zamiast jednej - skwitował Kirk.

Każdy zabija kiedyś to, co kocha - chcę, aby wszyscy tę prawdę poznali. Jeden to lepkim pochlebstwem uczyni. Inny - spojrzeniem, co jak piołun pali. Tchórz się posłuży wtedy pocałunkiem, człowiek odważny - ostrzem zimnej stali.

Jest coś szczególnego w miejscu, w którym żyło się z kimś, kogo się kocha. Nabiera znaczenia w Twoim umyśle. Staje się czymś więcej niż po prostu miejscem, staje się destylatem tego, co do siebie czujecie. Chwile, które spędzasz w jakimś miejscu z ukochaną osobą...Stają się częścią zaprawy i cegieł. Częścią duszy tego miejsca.

"Wieczność to zbyt dużo czasu, żeby spędzić go samotnie." ~Camille

- Fuj! - Simon skrzywił się po kilku łykach. - Martwa krew.
Jace uniósł brwi.
- A nie każda jest martwa?
- Im dłużej zwierzę było martwe, tym gorzej smakuje jego krew - wyjaśnił Simon. - Świeża jest lepsza.
- Ale ty przecież nigdy nie piłeś świeżej krwi. Tak czy nie?
Simon też uniósł brew.
- Oczywiście nie licząc mojej - dodał Jace. - A jestem pewien, że smakowała fantastycznie.

Jak można znajdować się w centrum czyjegoś świata i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.

Gniew sprawia satysfakcję, dopóki się mu poddajemy, pomyślała Tessa. Wykrzyczenie swojej złości, aż zabraknie słów, przynosiło ulgę.

- Jace potrafiłby się zabić, wkładając rano spodnie. Bycie jego parabatai to całodobowe zajęcie.

Ukrywamy tajemnice przed naszymi kochankami bo chcemy zaprezentować się lepiej w ich oczach, ale również dlatego, że jeśli to faktycznie prawdziwa miłość, oczekujemy, że ukochana osoba po prostu to zrozumie i nie będzie o nic pytać.

- Łączy was krew niebios. Krew wzywa krew. Ale miłość i krew to nie to samo.

- Faceci nie pozwalają facetom wydzwaniać do innych facetów. Okey, źle to zabrzmiało.

Nasze wybory nas kształtują.

- Jesteście!
- Isabelle podbiegła do nich tanecznym krokiem i podała Clary kieliszek. -Spróbuj tego! Clary podejrzliwie zerknęła na napój koloru fuksji.
- Nie zmieni mnie w gryzonia? -
A gdzie zaufanie? - obruszyła się Isabelle.
- To chyba sok truskawkowy. Tak czy inaczej, jest pyszny.
- Wręczyła kieliszek Jace'owi.
- Jestem mężczyzną, a mężczyźni nie piją różowych napojów - oświadczył.
- Zmykaj, kobieto, i przynieś mi coś brązowego.
- Brązowego? - Isabelle się skrzywiła. - Brązowy to męski kolor - odparł Jace.
- Popatrz na brata. Alec spojrzał na swój sweter.
- Był czarny, ale zblakł. - wyjaśnił z ponurą miną. -
Mógłbyś do niego nosić cekinową opaskę -doradził Magnus, podając mu coś niebieskiego i połyskującego.
- To tylko taki pomysł.

Galeria - kliknij aby powiększyć