Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Nie marnuj życia, Zordon, nie marnuj czasu. Nie spędzaj go na szukaniu tych straconych lat. Wiesz, jak to mówią - pytania są dla nas ciężarem, ale odpowiedzi więzieniem, do którego sami się wtrącamy.
I nigdy nie bój się strzelać do nieznajomych.

Rośnie w siłę ten, do którego wróg przychodzi. Nie ten, który nadciąga na wroga.

Nigdy nie napisałem takiego listu do nikogo. i już nigdy tego nie zrobię. Bo nigdy nie spotkam kogoś takiego jak Ty, Burza. Nigdy nie poczuję tego, co dajesz mi samym spojrzeniem. Nigdy żaden dotyk nie podziała na mnie jak Twój. Żaden zapach nie sprawi, że nagle zabraknie mi tchu. Niczyja obecność nie da mi takiego szczęścia. Nikt nigdy nie będzie imponował im hartem ducha tak jak Ty. Nigdy nie zobaczę w nikim takiego piękna jak w Tobie. Nigdy niczyje słowa nie będą znaczyły dla mnie tyle co Twoje. Nigdy nie będę chciał z nikim dzielić życia. Ani go dla kogoś oddawać. Bo nigdy nikogo tak nie pokocham. I nigdy nie przestanę kochać Ciebie.

- Warto pamiętać, że w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy martwi. Tylko nie wszyscy jeszcze umarliśmy.

Siedziała na fotelu pasażera w jego żółtym daihatsu, przywodząc na myśl samego Lucyfera, który omyłkowo zawędrował do kościoła.

Przeciętny Polak więcej niż w kościele modli się na kanapie przed telewizorem, kiedy ogląda mecz reprezentacji Polski.

- Kiedy wyeliminujesz wszystko to, co niemożliwe, cokolwiek zostanie, nawet jeśli wyda się nieprawdopodobne, będzie prawdziwe...

Silnik zaskoczył, a Edmund ruszył przed siebie.
- Przydałby się panu przegląd - zauważył komisarz. -Trzeba sprawdzić paski alternatora i sprężarki.
- Tobie przydałby się przegląd mózgu, Forst.
Wiktor uniósł brwi.
- Doceniam ten przytyk, ale...
- Coś ty, do cholery, zrobił? - zapytał Osica.

- Naprawdę myślisz, że możesz wszytko ?
- Oczywiście, że mogę. Jak wszyscy. Możliwości każdego z nas są nieograniczone, dopóki jesteśmy w stanie zaakceptować konsekwencje swoich działań...

Robiłam wszystko, by mieć jako takie życie, a dostałam od losu ciebie... teraz jedyne, co mnie obchodzi to to, żeby tego nie stracić.

- Wiem. I przepraszam, naprawdę nie miałam...
- Wystarczy to jedno słowo.
- Co?
- "Przepraszam" - odparł. - Wystarczy, że na nim skończysz. Jeśli ciągniesz dalej, traci na znaczeniu.

- To zachowuj się jak na Zordona przystało.
- To znaczy?,
- Panikuj, gadaj bez sensu, rób z siebie marynowane cielę i w pewien sposób uroczego przygłupa- wyrzuciła na jednym oddechu.

- Nie wywołuj żadnych pożarów, Forst.
-Tak jest, panie inspektorze - odparł, a potem wszedł do środka i zajął miejsce przy oknie. - Ugasiłem ich już wystarczająco wiele - mruknął do siebie.

Wiesz, że prawnik nie pada pijany? Prawnik ogłasza upadłość.

Jeśli wyeliminujemy wszystko to, co nielogiczne, pozostanie nam to, co prawdziwe.

- Potrzebuję dobrych wieści, Kormak - rzuciła.
- I przychodzisz do mnie?
- Ostatnio stajesz na wysokości zadania. Feruś rozegrałeś wzorowo - pochwaliła go. - Ale tym razem interesuje mnie nasz waginolog.[...] - Nie tak ich określacie w swoim slangu? [...]
- Piczowłaz - oznajmił w końcu. - Lub pochwogrzeb.

Muszę naoliwić umysł, a to potrafi tylko chmiel.

- Mówi się trudno, pije się dalej.

- Zordon się do ciebie odzywał?
- Masz na myśli Kordiana?
- Nie, kurwa, tę amebę w słoiku z Power Rangers...

- Zordon!
Dopiero teraz Oryński uświadomił sobie, że zna ten głos. Obejrzał się przez ramię i zobaczył idącą ku niemu Chyłkę.
- Wołam cię już któryś raz - powiedziała.
- Mam na imię Kordian.
- Zordon, Kordon, jeden pies - rzuciła.