(...) każde narodziny prowadzą do śmierci. Każde spotkanie prowadzi do rozłąki.
Accusare nemo se debet - odczytał jedną z nich Forst. - Nikt nie musi oskarżać samego siebie.
Na wszystkich rysunkach, obrazach i rzeźbach Adam i Ewa mają pępki. Przecież to bez sensu, prawda?
Ludzie się nie zmieniają jedynie ich maski niszczeją i zaczynają prześwitywać.
W ludziach tkwił mrok, który wychodził na jaw wtedy, gdy byli anonimowi.