Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Czuje nienawiść do własnej osoby, do swojej bezsilności, do dręczącego go bólu w całym ciele. - rozmyśla. Gardzi sobą za tę bezsilność, a jednocześnie doznaje w stosunku do siebie uczucia litości. Nie może powstrzymać łez, tylko przyśpiesza ich spływanie po policzkach. Zakrywa twarz kołdrą, aby nie widziano jego płaczu, tego zupełnego upadku człowieka. I tam pod kołdrą zanosi się łkaniem.

Pamiętaj, że mężczyzna, choć wydaje ci się taki silny i twardy, ma duszę tak delikatną, jak najprecyzniejszy mechanizm; nie baw się nim, bo można ten mechanizm zepsuć.

Prawdziwe arcydzieła literackie mają tę właściwość, że można je wałkować bez przerwy.

Każdy naród posiada swoje skarby. Takim skarbem jest pamięć o własnej historii, bezcenne obrazy, meble, stare monety, sztandary z dawnych pól bitewnych. Jest nim także literatura. I ta wielka, i ta prosta, naiwna, serdeczna. To jest także
skarb, który należy ratować i nadać mu blask.

Ksiądz Proboszcz: Nie mam nic przeciw wolności sumienia, niech sobie będzie ateistą w swoim domu. Ale do kościoła powinien od czasu do czasu zaglądać.

Są ludzie, którzy narzekają na brak przygód. Ja ich mam zawsze nadmiar. Albowiem tylko obojętnych na zło przygoda omija.

- (...) Z czego żyję? Z przyzwyczajenia, proszę pana.

Powinien był zadzwonić po salową i poprosić ją o basen [...]. A jednak wydawała mu się okropna ta jego niemoc, upokarzająca potrzeba odwoływania się do cudzej pomocy w takiej właśnie chwili. Wydawało mu się, że godząc się ze swoją słabością, godzi się ze swoją klęską, przekreśla siebie, będzie się upokarzał do końca życia, ponieważ przyzwyczai się do upokorzenia. Wyobrażał sobie, że jeśli zadzwoni po salową i poprosi ją o basen, coś się w nim załamie, stanie się strzępem ludzkim, godnym nie tylko współczucia, ale i pogardy.

Jezioro moje, z twojej toni
już nie wyciągnę sieci znów,
zabrakło siły w starczej dłoni.
I wiary brak, nadziei, słów.
Jezioro moje, w twoje tonie
z ojczystych słów oddaję śpiew.
Jak kamień krzywdy wiersz zatonie.
Czy kiedyś zabrzmi jękiem mew?

Nikt w rodzinie nie umarł z miłości.

Dzisiaj od rana nie ma prądu, ruszam więc na piwo nieogolony, poza tym: pękła mi fatalnie pidżama.

Wszelka niedoskonałość lżejsza jest do zniesienia, jeśli podaje się ją w małych dawkach.

Jest Pani zdumiewającym zjawiskiem w Polsce - wcale nie usiłuje Pani pisać niezrozumiałych wierszy. Uważam, że to w tej chwili jest nowatorstwo.

Co do mnie, żyję, proszę wierzyć.
Mój wyścig z suknią nadal trwa.
A jaki ona upór ma!
A jakby ona chciała przeżyć!

Ja nie przeczułam, tyś nie odgadł,
że nasze serca świecą w mroku.

Nawet na półoddechu nie umiem ich zbudzić
ja, Syzyf przypisany do piekła poezji.

Kulmowa! Życzę Ci, żebyś żyła wśród lilii jak te panie. Niech Ci w życiu towarzyszą Wiara, Nadzieja i Miłość (osoby symboliczne) oraz Kulma (osoba realna). Całuję Was oboje mocno! Wisława.

A kiedy zasypiamy,
w śnie widzimy rozstanie.
Ale to dobry sen,
ale to dobry sen,
bo się budzimy z niego.

(...) Przypadek zagląda nam głęboko w oczy.
Głowa zaczyna ciążyć.
Opadają powieki.
Chce nam się śmiać i płakać,
bo to nie do wiary -
z czwartej B na ten okręt,
coś w tym musi być.
Chce nam się wołać,
jaki świat jest mały,
jak łatwo go pochwycić
w otwarte ramiona.
I jeszcze chwilę wypełnia czas radość
rozjaśniająca i złudna.

~ Seans...

Czeka Pan Bóg
i z balkonu chmur spoziera
czy się ładnie, czy się równo
stos zapali
i zobaczy,
jak na przekór się umiera,
bo ja umrę,
nie pozwolę się ocalić!