Zbudziłam się. Otwarłam oczy.
Dotknęłam świata jak rzeźbionej ramy.
Chcę lepsze jutro zobaczyć
w twych oczach szeroko otwarte
i ręce w ogniu splatać
jak ty.
Nic bardziej zwierzęcego, niż czyste sumienie, na trzeciej planecie Słońca.
Zobaczysz jak zostanę Panem Bogiem to wszyscy ludzie, a nawet kobiety będą szczęśliwe. Zobaczysz.
Najgorliwsi wpatrują się nam ufnie w oczy,
bo wyszło im z rachunku, że ujrzą w nich doskonałość.
Naturalnie, że mam większe zmartwienia, ale to jeszcze nie powód, żeby nie mieć mniejszych.
Nawet najwyższe góry
nie są bliżej nieba
niż najgłębsze doliny.
A mnie tak się złożyło, że jestem przy tobie.
I doprawdy nie widzę w tym nic zwyczajnego.