Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Żyje, więc się myli.

Zbudziłam się. Otwarłam oczy.
Dotknęłam świata jak rzeźbionej ramy.

Jestem w tej chwili sama w pokoju, bo moje panie poszły na uroczystość mikołajową ze śpiewami "Ciągłówka Boys". Zdumiewają mnie ludzie, którzy nie tylko MUSZĄ ze sobą zbiorowo jeść, spać i chorować, ale jeszcze CHCĄ się razem bawić i nie czują potrzeby chwilowej izolacji. Do tej pory myślałam, że jestem bardzo normalna, teraz dopiero wiedzę, że się różnię i to prawie we wszystkim. Dziwne odkrycie.

Ale Ty zawsze jesteś ponad wszystko i możesz śmiało konkurować ze wschodem słońca na wyspach Polinezji.

Chcę lepsze jutro zobaczyć
w twych oczach szeroko otwarte
i ręce w ogniu splatać
jak ty.

Przybora – mistrzowskie połączenie piosenki lirycznej i żartobliwej. Mistrzostwo polega na tym, że nie widać szwów.

Nic bardziej zwierzęcego, niż czyste sumienie, na trzeciej planecie Słońca.

Kto pija,
temu mija.

Zobaczysz jak zostanę Panem Bogiem to wszyscy ludzie, a nawet kobiety będą szczęśliwe. Zobaczysz.

Jeśli nie zaprzestaniesz ustawicznego podawania w wątpliwość swojej wartości jako kobiety i człowieka (kwestionując w ten sposób sens i wartość moich uczuć do Ciebie!) – będę zmuszony zastosować środki odwetowe. Jakie – tego jeszcze nie wiem, ale nie będą one przyjazne.

Kto jak kto, ale krytycy literaccy powinni jednak wierzyć w duchy. Obawa, że nagle o północy drzwi się otworzą i stanie w nich duch omawianego pisarza, mogłaby uchronić interpretatorów przed niejednym głupstwem. Szkoda, że Radko Pytlik nie bał się duchów i obmyślał swoje dzieło o Haszku w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa.

Najgorliwsi wpatrują się nam ufnie w oczy,
bo wyszło im z rachunku, że ujrzą w nich doskonałość.

Jeszcze niech Pan dośle ten wiersz o cenzorach. Spróbować zawsze warto, a nuż się nie połapią. Trzeba zawsze mieć zaufanie do głupoty ludzkiej.

Lubię słowo "komediant". Dla mnie brzmi dumnie, pod warunkiem, że określa aktorską profesję. Świat roi się, oczywiście, od amatorów, którzy bezwiednie uprawiają komedianctwo w innych branżach. Zwłaszcza w polityce widać ich najwięcej.

Nigdy nie zapomnę opublikowanej kiedyś ankiety na temat "Dżumy" Camusa. Zwłaszcza jednej lakonicznej odpowiedzi: "Jest to opowiadanie o problemach służby zdrowia w czasie epidemii".
Często myślę o osobie, która w tak energiczny sposób załatwiła powieść Pana Alberta. Z pewnością nie zalicza się już do grona czytelników czegokolwiek, a w jej domu znajdują się tylko trzy książki: telefoniczna, kucharska i sennik egipski.

Podobno już czterdzieści cztery procent dorosłych Polaków nie bierze w ciągu roku żadnej książki do ręki. Ta liczba będzie rosła. Chyba, że w szkołach rozmnożą się poloniści-cudotwórcy, a wraz z nimi przekonanie, że literatura to nie cmentarzysko czekających na zgniecenie samochodów.

Naturalnie, że mam większe zmartwienia, ale to jeszcze nie powód, żeby nie mieć mniejszych.

Sporządziłam spis pytań,
na które nie doczekam się już odpowiedzi,
[…]
O czym będą pisały
nazajutrz gazety;
Kiedy ustaną wojny
i co je zastąpi;
[…]
Dlaczego rzeczy złe
brałam za dobre
i czego mi potrzeba,
żeby się więcej nie mylić?

Nawet najwyższe góry
nie są bliżej nieba
niż najgłębsze doliny.

A mnie tak się złożyło, że jestem przy tobie.
I doprawdy nie widzę w tym nic zwyczajnego.