Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Na pewno jest tak, że przegrywa ten, kto przestaje kochać.

Bo otwarły mi się wszystkie dawne rany stare, te zabliźnione, tak sądziłem, i cały byłem jeszcze raz kaleczony przez to wszystko, co już raz mnie kaleczyło, a potem zabliźniały się długo moje rany, bo trudno zapominam moim winowajcom, więc goiło się to wszystko długo bardzo, żeby w tej chwili na powrót się otworzyć, i cały byłem jeszcze raz kaleczony.

Kim jestem? Tyś jest swoim Ja. Tyś nazwiskiem. Podpisem na papierze. Wizytówką na drzwiach, inicjałami na sygnecie, imieniem na kartce kalendarza. Próżnym słowem. Suchą sylabą. Martwą literą. Niczym więcej? Niczym mniej.

Co pan sądzi o kobietach ze średnich warstw społecznych?
- Ignorują swoich mężów i dość żywo reagują na przerwy w ruchu tramwajowym

Więc nie kuś mnie, śmier­ci. Nie kuś mnie, lu­bieżna ku­siciel­ko, łasi­co cmen­tarna. Nie kuś tak zabójczo.

Ciężko się żyje bez iluzji.

Znudziło się już niektórym wszystko na tym świecie: miłość, sława, pieniądze, napoje, zabawa, życie nawet, śmierć nawet jest im nudna,… ale komu znudziła się wiosna?

Kto ma wyznaczony cel - nie błądzi. Kto nie błądzi - nigdy siebie prawdziwego nie odnajdzie. Już może sprosić przyjaciół i znajomych swoich na stypę po sobie samym.
Albowiem to błądzący - prawdziwym jest poszukującym. Błogosławieni błądzący, błogosławieni na badylach laurowych nie spoczywający, błogosławieni żadnego oparcia w świecie wymysłów nie znajdujący. Ten dzień już się niesie po świecie, gdy prawdziwie znajdywać zaczniecie.

I jakoś tak smutno było, że chciało się gryźć najtwardsze metale...

Słowa prawdziwie pomocne nie brzmią słodko; brzmią gorzko, szorstko, oschle, a niekiedy strasznie. One takie nie są; one tak brzmią.

Bo to już nie tylko chodziło o zdobycie mężczyzny, o zdobycie partnera, o zdobycie samca na jedną nocną godzinę lub na jedną dzienną godzinę czy na kilka tych lub tamtych godzin. Tu chodziło o coś więcej.

Patrzę na matkę i na innych ludzi i uczę się od nich cieszyć się drobiazgami i błahostkami, ładną pogodą, powietrzem, dobrze upieczonym chlebem.

Obłęd to nie jest sprawa ciała, chociaż ciało poddaje mu się i obłęd wyczynia z nim, co mu się podoba. Obłęd to jest sprawa umysłu. Myślę, że umysłowo bardzo niewielu ludzi jest zdrowych.

Gdy byłem człowiekiem NIKT, mogłem z łatwością nie palić. Całymi miesiącami nie paliłem. Człowiek NIKT mógł nic nie robić. Mógł chodzić, zbierać przy okazji butelki i zarabiać w ten sposób na swoje utrzymanie. Sprzątając parki i miejskie promenady był cudownie spokojny. I promieniował tym spokojem na wszystkich napotkanych ludzi. Dla każdego miał dobre słowo i dobrą radę. Nie żyjąc dla siebie, będąc prawie nieobecnym, jak powietrze, kojący balsam.

Wojna to jest krwi stygnięcie, mówię, a nie krwi piękne fontanniczne rozgorączkowanie. Wojna to nie gejzer jest, mówię, to są stojące, martwe, śmierdzące, cuchnące wody podskórne.

Blisko latają motyle, wyżej jaskółki, wyżej rybitwy i gawrony, wyżej białe obłoki na błękicie, i nic mi to nie smakuje, nic mnie to nie raduje. A kiedyś mogłem się zapatrzyć i byłem wniebowzięty, należałem do tego świata i świat mi smakował. Nawet cierpienie w jakiś sposób mi smakowało, tak, to smakowało mi. Wtedy przeważnie pisałem wiersz i bardzo mi smakował, i kiedy tęskniłem tak rozdzierająco, nie wiem za czym, ale tęsknota też mi smakowała. Boli, to boli. Ból mi, będzie radość, że ból minął. W takich warunkach można żyć.

Czy wprowadzenie pojęć życie i śmierć i krańcowe przeciwstawienie ich sobie - nie odwiodło ludzi od prawdziwego rozumienia tego, co się dzieje?

Nie masz tu nic trwałego poza tęsknotą za trwałością.

Życie, drogi panie, jest jak poker. Kto ma pieniądze, wygrywa i może bluffować.

Dystansów nie ma. Dystans fabrykujesz, kiedy chcesz. I tym większy, im więcej chcesz.