Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

WITEK: Wiesz, że pod pierzyną można zniknąć?
EDMUND: Jak zniknąć?
WITEK: Zniknąć. Na zawsze.
EDMUND: Na zawsze? W sposób...nie do odszukania? Do szczętu?
WITEK: Do szczętu i do imentu.

Całe twoje życie jest bezustanną ucieczką przed śmiercią, do której wszakże, cokolwiek byś nie czynił, nieubłaganie, nieodwracalnie, nieodwołalnie zbliżasz się. Całe twoje życie jest bezustanną ucieczką od siebie do siebie, bo nie możesz uciec gdzie indziej.

Ach, pomóż wspomóż dopomóż ty - jedyny jedyniutki wyjątku czuły- odeprzeć tłumne pospolite armie reguły, i ach, cudne manowce, dźwignąć się, powstać, z-podeptanych-przez-demony-powstać, z fatalnego opętania się odpętać (...) i naprzód iść, naprzód zawsze i niesłychanie.

Jest rzeka. Piękna, nieporównywalna, niepowtarzalna, zawsze nowa a nieprzemijająca. Rzeka życia. Rzeka-życie. Na rzece jest most. Arcydziwaczny. Most, który nie wie, skąd wziął się, nie wie też, po co wziął się, nie wie, czym jest, nie wie nad czym, nie wie nic, a wszystko wydaje mu się. Nie widzi ani nawet nie domyśla się płynącej pod nim rzeki życia. Wydaje mu się, że on jest rzeką życia. Ty jesteś tym mostem.

Się szło powolutku skrajem drogi straszliwie i cudownie samotnym...

Ludzi można podzielić na dwa rodzaje: tych, którzy są wytworem świata, w którym żyją, i tych, którzy są wytworem samych siebie, którzy, choć świata nie zmienili, nie dali się zmienić światu. Oni chodzą po świecie, a nie świat po nich.

Ja świata nie zmienię - powiedział Michał Kątny - ale i on mnie nie zmieni.

Oto moja matka. Myślę, że myśl o tragizmie ludzkiego istnienia, nigdy jej nie wpadła do głowy, i tak jest w przypadku większości ludzi. Ból metafizyczny nigdy ich nie przeszył, ale nie dlatego, że nie mają na to czasu zajęci nieustanną pracą, tylko dlatego, że tak są psychicznie zbudowani, że zostaje im to oszczędzone.
Oto błogosławieństwo ludzi prostych. Dla nich jest tak, jak jest i nie ma w nich miejsca na zwątpienie. Można powiedzieć, że mają w sobie tyle ton wiary, że nie potrzebują miligrama nadziei.. Tak broń Boże nie sądzę, tylko próbuję zrozumieć ten fenomen.

Do prawości człowieka prawego należy to, że kiedy jest mu bardzo ciężko, uchodzi jak ranne zwierzę na ubocze i tam w cichości i samotności liże rany, i kiedy jako tako wyliże się, wtedy dopiero pokazuje się ludziom i światu na oczy. Nie wcześniej.

Pięknie jest na świecie, kiedy ustąpi mgła i przeczyszczą się z niej oczy i przeczyszczą się z niej usta, i widać jest świat, i oddychać jest świat i uwielbiać jest świat.

Różne są sposoby okazywania komuś sympatii. Świat jest bogaty we formy, a i w treść niebiedny.

Najgorzej za dużo chcieć. Wtedy potrzebom nie ma końca.

Więc to zawsze życie ociera się o śmierć. A nie odwrotnie. Kiedy umrę, w co nie wierzę, więc kiedy umrę, nie ja będę muskał życie, ale życie muśnie mnie, kiedy ktoś żywy o mnie pomyśli. Może ty, który w tej chwili nienarodzony jeszcze, ty, który w tej chwili, już narodzony, pomyślałeś o mnie w tej chwili, kiedy mnie już nie ma.

Można być mądrym, ale nigdy się nie bę­dzie za mądrym i zawsze można od każdego się czegoś nauczyć, od najgłupszego. Ale są niektóre rzeczy, w których nikt nikomu nic nie pomoże, w których na nic się zda mądrość i nauka drugiego. Bo trzeba do nich dojść samemu. Własnym rozumem, własnym wy­czuciem, własną stopą wydeptać. Własnymi nieszczęściami. Jest kil­ka takich rzeczy, gdzie trzeba być samoukiem. I między innymi to: który dzień jest najważniejszy? Na który dzień trzeba stawiać? Na wczoraj, na dziś czy na jutro?

Dwadzieścia pięć lat temu na przykład nie było mnie zupełnie. Nie istniałem. Może istniałem w czyimś marzeniu, to może być możliwe i to jest dla mnie strasznie miła myśl. Strasznie pięknie mnie ta myśl obezwładniła, że może istniałem w czy­jejś tam głowie marzącej, dwadzieścia pięć lat temu, kiedy mnie je­szcze nie było, kiedy żadnej fotografii mojej nie było, kiedy mnie jeszcze żadne oko nie widziało ani żadna woda nie odbiła. To jest dla mnie strasznie piękna myśl i kołysząca.

A myśl o śmierci, o śmierci myśl, w tej pierwszej chwili, zanim o niej pomyślę - jest nie do pomyślenia.

Pół chłop, pół robotnik i trzy czwarte nygusa-bumelanta. Absolutnie zdeklasowana jednostka.

Są takie zjawiska nazwane jak życie, śmierć, wieczność obejmująca to wszystko w dwóch słowach: cała jaskrawość, ale są zjawiska nienazwane jeszcze. Jakie? No właśnie.

Książki się teraz na świecie wydaje, jak w sklepie resztę z drobnego banknotu. Większość z nich można sobie śmiało darować

Szkoły są po to - się pomyślało - żeby było łatwiej żyć. Do szkoły chodzi się po to, żeby się samemu za dużo nie nauczyć. Bo gdyby nie chodzić do szkół, to można by dużo więcej samemu się nauczyć, za dużo więcej, i wtedy już zupełnie nie można by było żyć wśród ludzi i ich szkolnych problemów.