Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Miasto upadłych aniołów

Inne książki Cassandry Clare:
Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

- Zostawiłaś mnie - przypominał Magnus. - Najpierw traktowałaś mnie jak zabawkę, a potem rzuciłaś. Gdyby miłość była pokarmem, umarłbym z głodu na ochłapach, które od ciebie dostawałem.

- (...) Obaj są zakochani. Na amen i na wieki. Obaj są straceni. Popatrz na Jace'ego. On kocha Clary jak...jakby nikogo innego nie było na świecie i nigdy miało nie być. Alec to samo. A Max.. .- Jej głos się załamał. - Nie wiem, jak z nim było. Ale ufał wszystkim. A jak pewnie zauważyłeś, ja nie ufam nikomu.

Nigdy z ciebie nie zrezygnuję (...) Nigdy. To, co do ciebie czuję...(...) To najważniejsza rzecz, jaką w życiu czułam.

- (...) Ale teraz wiem, że kiedyś nie będę bardziej gotowy cię stracić niż teraz. - Delikatnie ujął w dłonie jego twarz. - Czyli wcale.

Jaka żywa istota nie ma pulsu ? Co z ciebie za potwór ?

Zawsze lubiła sposób, w jaki ją obejmował. Ostrożnie, ale nie aż tak delikatnie, by czuła, że on ma większą kontrolę nad sytuacją niż ona. Żadne z nich nie panowało nad tym, co do siebie nawzajem czują, i Clary się to podobało. Lubiła, kiedy jego serce tak dudniło, że czuła je na skórze, lubiła, kiedy szeptał z ustami na jej ustach.

Zawsze lubiła sposób, w jaki ją obejmował. Ostrożnie, ale nie aż tak delikatnie, by czuła, że on ma większą kontrolę nad sytuacją niż ona. Żadne z nich nie panowało nad tym, co do siebie nawzajem czują, i Clary się to podobało. Lubiła, kiedy jego serce tak dudniło, że czuła je na skórze, lubiła, kiedy szeptał z ustami na jej ustach.

Zawsze lubiła sposób, w jaki ją obejmował. Ostrożnie, ale nie aż tak delikatnie, by czuła, że on ma większą kontrolę nad sytuacją niż ona. Żadne z nich nie panowało nad tym, co do siebie nawzajem czują, i Clary się to podobało. Lubiła, kiedy jego serce tak dudniło, że czuła je na skórze, lubiła, kiedy szeptał z ustami na jej ustach.

- Faceci nie chodzą z innymi facetami do łazienki - oświadczył.
Isabelle westchnęła.
- Ukryte skłonności homoseksualne potrafią człowieka wykończyć - rzuciła mentorskim tonem.

- Biedny mały Michael. Zawsze był słaby.
Jace dyszał, z rękami przyciśniętymi po bokach i włosami przyklejonymi do czoła przez pot.
- Ty i te twoje przechwałki- rzucił drwiąco.- "Znałam Michaela". "Znałam Sammaela". " Archanioł Gabriel czesała mi włosy". A może: "Gram w jednym zespole z biblijnymi postaciami"?

Miłość, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy, pomyślała i usłyszała słowa Lilith, jakby odpowiedziało jej zniekształcone echo: "Kochacie się taką miłością, która potrafi spalić świat albo przynieść mu chwałę".

Poczuł, że ściska się jego niebijące serce, i zadał sobie pytanie, czy jest na świecie coś gorszego niż niemożność chronienia ludzi, których się kocha.

- Co ci się śniło?
- Ty.
- Nawinął kosmyk jej włosów na palec.
- Zawsze śnię o tobie.

Bane wstał. Po drodze zatrzymał się przy krześle Aleca, nachylił się do jego ucha i szepnął: - Nie jesteś dla mnie nikim.
Alec zarumienił się.
- Skoro tak mówisz.
- Tak mówię - rzekł z mocą Magnus i ruszył za Isabelle do drzwi.

- Nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia, że mnie potrzebujesz.
- Zawsze cię potrzebuję. - Jej głos zadrżał.

Kiedyś był w niej zakochany i może w głębi duszy zawsze będzie ją kochał, bo obdarzył ją swoją pierwszą miłością. Ale teraz nie miało to znaczenia. Clary była jego częścią. Kiedyś i na zawsze.

- Pomyśl o kimś, kogo kochasz. Naprawdę kochasz. Czy jest coś, co ten ktoś mógłby zrobić, żebyś przestał go kochać?

Tutaj są złożone tęsknoty wielkich serc i szlachetne rzeczy, które górują nad falą, magiczne słowa, które dokonują wzniosłego cudu, nagromadzona mądrość, która nigdy nie umiera.

Nic nie jest za darmo. Za wszystko trzeba płacić. Za każdą korzyść płaci się inną rzeczą. Za każde życie - śmiercią. Nawet za twoją muzykę, o której tyle słyszeliśmy, trzeba było zapłacić. Zapłatą za tę muzykę była twoja żona. Piekło jest teraz zadowolone.

Dla tych, którzy nie umierają, nie ma "Póki śmierć nas nie rozłączy".