Idźmy i szydźmy z świata jasnym czołem: fałsz serca i fałsz lic muszą iść społem
Co ma przyjść, przyjdzie, co ma minąć, minie;
W dni najburzliwsze czas jednak płynie.
Niech będzie, co będzie; czas wszystko równo w swym unosi pędzie
Żyjmy nadzieją, Jak mówią prorocy Dzień w końcu staje Po najdłuższej nocy
Wszak aniołowie jaśnieć nie przestają,
Choć najjaśniejszy z nich upadł.