Pięknym jest brzydkie, brzydkim piękne.
Wzlećmy w mgłę i powietrze stęchłe.
Pięknym jest brzydkie, brzydkim piękne.
Wzlećmy w mgłę i powietrze stęchłe.
Sprawiedliwość zwraca podaną przez nas czarę jadu do własnych naszych ust.
Tak ponurego dnia i tak pięknego, jak żyję, nigdy jeszcze nie widziałem.
Kto często powtarza te same kłamstwa, sam zaczyna w nie wierzyć.
Choćby wszelka ludzka podłość
Znamiona cnoty nosiła na czole,
Cnota zachować musi cnoty znamię.
Wypogódź spojrzenia; Trwogę ten zdradza, co oblicze zmienia.
Poczynam dość już mieć widoku słońca
I pragnę, aby wszechświat dobiegł końca.
Ślepa ambicja, która pragnie połknąć wszystko, co ma ją utrzymać przy życiu.
[akt II, scena IV].
Zamiast uczucia takiej okropności
Lepiej byłoby utracić poczucie
Samego siebie.