Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Kasacja

Inne książki Remigiusza Mroza:
Afekt Behawiorysta Chór zapomnianych głosów Czarna Madonna Deniwelacja Echo z otchłani Egzekucja Ekspozycja Ekstradycja Ekstremista Głosy z zaświatów Halny Hashtag Horyzont zdarzeń Iluzjonista Immunitet Inwigilacja Kontratyp Listy zza grobu
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Sędzia jest kluczowym elementem systemu prawnego. Nie jakiś tam przepis, ale sędzia. W zależności od tego, jakim jest człowiekiem, taki wyrok zapadnie".

- Żebyś wiedział. Dzięki temu masz mniej sił na irytowanie się tym, co dzieje się wokół. Pewnych rzeczy nawet nie rejestrujesz. Papieros równa się zdrowie.
- Jeśli przymknąć oko na to, że zabija.

No nie, Zordon, teraz to już naprawdę... - skwitowała Joanna i zasłoniła oczy - Poraża mnie blask twojej wiedzy.

Nie pojedzie - zawyrokował Kordian.
Chyłka umieściła papierosa między ustami i spojrzała na niego spode łba. Pociągnęła sztacha, a potem uśmiechnęła się, kręcąc głową.
- Spodziewałem się prędzej dostać w ryj, niż zobaczyć twój uśmiech.
- Naprawi się - odparła, wskazując papierosem poharataną maskę.
- Chodziło mi bardziej o nas.
- To też się naprawi, głąbie.
Zamiast odpowiedzieć, Oryński również uśmiechnął się do siebie i skinął głową. Zasadniczo może właśnie to stanowiło najlepszą odpowiedź.

- Waltoś.
- Czytałem go na studiach, Chyłka.
- A teraz przeczytasz go ze zrozumieniem.

- (...) Nie wiem, czy wiesz, ale ów profesor zamiast posłużyć się pojęciem "redakcja tekstu", pisał o "paralingwistycznych środkach wyrazu związanych ze zorganizowaniem wypowiedzi pisemnej w przestrzeni dwuwymiarowej znakami graficznymi".
Kordian pokręcił głową.
- Znasz to na pamięć?
- Powtarzaliśmy to na każdej imprezie studenckiej. To jedyne, co zapamiętałam z postępowania cywilnego.
- To i tak sporo, jak na karnistkę.
- Nie, czekaj, pamiętam jeszcze coś, też chyba z Radwańskiego: "prawo cywilne nie formułuje reguł działań konwencjonalnych dla czystej igraszki intelektualnej".

- Męczy mnie określanie ich jako "ci ludzie" - odezwał się Harry jako pierwszy. - Odnoszę wtedy wrażenie, że są jakimś nieuchwytnym bytem, wręcz transcendentalnym , niemożliwym do objęcia rozumem, migoczącym gdzieś na styku metafizyki i realności.
Nikt mu nie odpowiedział.
- Może nazwijmy ich umownie Bandą Chuja - bąknęła Chyłka.
- Proponuję zamiast tego Kolektyw - podsunął McVay wodząc wzorkiem po kuchni. Najwyraźniej powiem Peerelu spowodował chęć powrotu do komunistycznej nomenklatury.

- Nie słuchasz żadnego Willa Smitha - wyjaśnia - Po pierwsze, ten gość jest gwiazdą Hollywood, a nie muzykiem. Po drugie, jest czarny, a czarni robią imitacje muzyki zwaną rapem albo hip-hopem, nigdy nie wiem jaka jest różnica. Po czwarte, jeśli już musisz, to słuchaj jakiegoś Eminema czy innego Donatana.. albo nie, zapomnij o nich. Tutaj się słucha tylko i wyłącznie Iron Maiden.

Jeszcze wczoraj wyobrażał sobie, jak będzie dumnie kroczyć jasnym korporacyjnym korytarzem, o ścianach w kolorze ecru. Teraz powłóczył nogami po tunelu wzdłuż i wszerz zasranym na beżowo.

- (...) Jesteś twardą suką, która...
- A ty miękkim kutasem (...).

Uśmiechnęła się do niego blado. Ich spojrzenia spotkały się i przez moment trwali w bezruchu niczym para dzieciaków, które czują do siebie miętę, ale nie wiedzą, co z tym zrobić.

- Jak mawia mój syn: koks, dziwki i... cholera, tego ostatniego zapomniałem.
- Twój syn ma czternaście lat.

Spojrzała na wyświetlacz. Stary. Nigdy nie dzwonił do niej o tak nieludzkiej porze.
- Co jest? - zapytała.
- Jak szybko możesz być w Szpitalu Bielańskim?
- To zależy, czy mam zapierdalać.

Mimo to wchodzili teraz do jej mieszkania.
-Ciekawi mnie, ilu facetów oprócz mnie widziało to miejsce - odezwał się Oryński, gdy otwierała drzwi.
-Niewielu. Większość swoich ofiar załatwiam poza domem.

- Tak się już zżyliśmy, że możemy razem robić exodus z własnej kancelarii? Może założymy swoją? O nie, czekaj, wcześniej staniemy przed ołtarzem, ty przybierzesz moje nazwisko i będziemy mieć na szyldzie "Chyłka & Chyłka". Co ty na to?

Słyszałam, że najchętniej wybierane przez więźniów są lektury spod pióra E.L. James.

Trzeba skonkretyzować wroga. Dzięki temu staje się mniej straszny, a bardziej realny.

Masz tempo jak krzyżówka genetyczna żółwia że ślimakiem, Zordon.

Kordian przypomniał sobie jedną z wielu mądrości Piłsudskiego: balansujcie, dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalajcie świat.

- (...) Prawdziwy facet ma mieć instynkt łowcy, rozumiesz?
- Potrafię zapolować na porządną promocję w Subwayu.