Strona numer 47
W więzieniach jest ciasnawo i będzie jeszcze trochę ciaśniej.
Prędzej odejdę z polityki niż zastąpię Jarosława Kaczyńskiego.
Idzie o wielką sprawę – o to, aby w obrębie życia jednego pokolenia zbudować drugą Polskę.
Dziś żądają związków, utworzą siłę, a potem przypuszczą szturm na partię, na rząd, na Sejm.
To są chyba jakieś marzenia doradcy prezydenta, powinien sobie wylać wiadro zimnej wody na głowę.