Mnie to ich szkoda, przychodzą, podziałają, a przewodniczący i tak każdego wyrzuci. To metoda, by w partii nikt Lepperowi do pięt nie dorastał.
Mnie to ich szkoda, przychodzą, podziałają, a przewodniczący i tak każdego wyrzuci. To metoda, by w partii nikt Lepperowi do pięt nie dorastał.
Mało śpię, dużo czytam – to święty obowiązek każdego rewolucjonisty.
A więc drań nie żyje! Szkoda, że nie schwytaliśmy go żywcem.