- Robisz za duże kroki - stwierdził Will. (...) - Camille chodzi delikatnie jak faun po lesie, a nie jak kaczka.
- Nie chodzę jak kaczka.
- Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Zwłaszcza z Hyde Parku. (...). Pamiętasz jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im pieróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali?
- I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom.
