nie wierzę
nie wierzę od przebudzenia
do zaśnięcia
nie wierzę od brzegu do brzegu
mojego życia
nie wierzę
nie wierzę od przebudzenia
do zaśnięcia
nie wierzę od brzegu do brzegu
mojego życia
Żywot nam wieczny obiecywałeś Panie, a my prosimy o odpoczywanie.
Zakochany jest jak człowiek w lesie – zapatrzony w jedno drzewo.
Wyszliśmy z ziemi,
Wrócimy do ziemi.
Wyszliśmy krzycząc,
Powrócimy niemi.
Usta słodkie, humor kwaśny, mina słona – oto w trzech smakach cała ona.