Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery
Kto nie dozna goryczy ni razu,
Ten nie dozna słodyczy w niebie.
Nazywam się Milijon – bo za miliony
Kocham i cierpię katusze.
Tak! zemsta, zemsta, zemsta na wroga
Z Bogiem i choćby mimo Boga!
Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem: To ziemia!
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie
Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
temu człowiek nic nie pomoże.
Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.